Zwycięski remis Legii, Kacper Tobiasz bohaterem. Została ostatnia przeszkoda
Legia Warszawa zremisowała 1-1 duńskim Brøndby w rewanżowym meczu 3. rundy eliminacji Ligi Konferencji. Obie bramki w tym spotkaniu padły w pierwszej połowie - prowadzenie dla gości zdobył z rzutu karnego, Daniel Wass. Dla Legii wyrównał po rzucie wolnym Radovan Pankov. W dwumeczu Legia okazała się lepsza 4-3 i to ona zmierzy się w 4. rundzie eliminacji Ligi Konferencji - ostatniej przed fazą grupową. Stołeczni piłkarze będą rywalizować w niej z Audą Ķekava z Łotwy lub Dritą Gnjilane z Kosowa. W pierwszym meczu drużyna łotewska wygrała 1-0, rewanż dziś.

Legia Warszawa zremisowała 1-1 z Brondby IF. Wynik pierwszego spotkania rywalizacji w 3. rundzie eliminacji Ligi Konferencji w Danii (3-2 dla Legii) determinował scenariusz rewanżu na warszawskim stadionie przy ulicy Łazienkowskiej.
To Brøndby bardziej zależało na strzeleniu gola i to Duńczycy mieli inicjatywę od pierwszych minut spotkania. Początkowo bramce Kacpra Tobiasza zagrażały strzały z dystansu, a prawdziwym dzwonkiem alarmowym był strzał Yuito Suzuki, który po odbiciu się od Sergio Barcii przeleciał tuż obok słupka bramki legionistów.
Na tym etapie spotkania Legia nie potrafiła zrewanżować się pięknym za nadobne. Słabo grał Claude Goncalves, który często tracił piłkę w środku pola czym napędzał ataki Brøndby. Jeszcze lepszą okazję od Suzukiego miał Mathias Kvistgaarden, który w sytuacji sam na sam trafił wprost w Tobiasza, który wyrastał na bohatera spotkania. Piłkarze Goncalo Feio prosili się o najgorsze i to stało się w 37. minucie, gdy wspomniany Barcia zagrał ręką we własnym polu karnym, arbiter po analizie VAR podyktował rzut karny. Daniel Wass bezlitośnie wykorzystał strzał "z wapna" i był remis w dwumeczu.
Zwycięski remis Legii Warszawa. W dwumeczu 4-3 z duńskim Brondby
Zupełnie niespodziewanie w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Legia wyrównała - dośrodkowanie Rubena Vinagre wykorzystał Radovan Pankov. Do przerwy bardzo średnio zasłużony dla stołecznych piłkarzy remis 1-1.
W drugiej połowie goście stopniowo opadali z sił, nie było wielu szans na zmianę rezultatu. Najpoważniejsza z nich to, gdy sędzia sprawdzał VAR po domniemanym faulu Goncalvesa na Suzukim. Ostatecznie arbiter zdecydował, że nic nie było i gra toczyła się dalej. Jeszcze w 83. minucie potężną bombę duńskiego gracza obronił Tobiasz, ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1-1 i to Legia Warszawa znalazła się w 4. rundzie eliminacji Ligi Konferencji - ostatniej przed fazą grupową. Stołeczni piłkarze będą rywalizować w niej z Audą Ķekava z Łotwy lub Dritą Gnjilane z Kosowa. W pierwszym meczu drużyna łotewska wygrała 1-0, rewanż dziś.
Zobacz również:













