Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Żewłakow zaatakował dziennikarzy

Zdobył z Legią Puchar Polski, ma apetyt także na krajowe mistrzostwo - 36-letni Michał Żewłakow nie myśli o końcu kariery i trudno mu się dziwić.

Nie brakuje wyznawców tezy, że rutynowany legionista powinien być filarem reprezentacji Polski podczas finałów Euro 2012, on sam podkreśla, że oficjalne zakończenie kariery reprezentacyjnej, jakie miało miejsce podczas meczu Grecja - Polska zostało wymuszone przez PZPN, gdyż on sam nie zamierzał tego robić. Czy z polską piłką jest aż tak źle, że 36-latek mógłby zbawić dziurawą defensywę Orłów Franza Smudy?

Reklama

Michał Żewłakow, w wywiadzie z Adamem Dawidziukiem z "Przeglądu Sportowego" zaatakował krytykujących dziennikarzy. - Wiadomo, jest wielu dziennikarzy, którzy patrzą na piłkę inaczej niż zawodnik, trener czy były piłkarz. Teraz futbolem zajmują się też ludzie, którzy kiedyś pisali o rozrywkach nocnych czy teatrze. Połowa takich osób próbuje wypromować swoje nazwisko na takich artykułach. Groteskowych, mających ośmieszyć zawodnika, zamiast oddać to, co dzieje się na boisku - powiedział.

Dodał też:-  To fajne, jak wracasz po 13 latach do kraju i stoisz pod ścianą, bo wielu próbuje ci udowodnić, że jesteś emerytem, który przyjechał odcinać kupony od dawnej sławy, a ty zadajesz temu kłam i potrafisz dopisać sobie kilka ważnych tytułów - podkreślił Michał Żewłakow.

Doświadczony piłkarz przyznaje się też do tego, że ma ciężki charakter. - Trener Skorża znalazł sposób na mnie. Ja go szanuję, staram się, aby ciemna strona mojego charakteru mu nie przeszkadzała - mówi Żewłakow w "PS".


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje