Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Wyboista droga Legii do Ligi Mistrzów

To nie będzie łatwe zadanie. Żeby dostać się do upragnionej Ligi Mistrzów Legia Warszawa będzie musiała przebrnąć przez trzy rundy eliminacji. Tylko w pierwszej z nich będzie rozstawiona i trafi na teoretycznie słabszego rywala.

Mistrza już mamy, na Ligę Mistrzów czekamy - takie hasło skandowali wczoraj kibice Legii Warszawa. To jednak może się okazać marzeniem ściętej głowy. Na awans do elity czekamy od 1996 roku i wiele wskazuje na to, że będziemy musieli jeszcze poczekać. - Nie ma się co czarować, jeśli Legia chce awansować potrzebuje wzmocnień na każdej pozycji. Kadra musi być wyrównana i liczyć przynajmniej 18 piłkarzy na zbliżonym poziomie. Do tej pory wszyscy mistrzowie Polski bardziej osłabiali się, niż wzmacniali przed meczami o Ligę Mistrzów, jeśli Legia też pójdzie tym tropem to o awans będzie bardzo, bardzo ciężko - mówi nam Tomasz Kłos, trzykrotny mistrz Polski Dwukrotnie próbował swoich sił w walce o awans. Raz na przeszkodzie stanął Real Madryt, a rok później Panathinaikos Ateny. Podobnie było z Markiem Zieńczukiem. "Zieniu" wciąż jest czynnym piłkarzem i to właśnie jego Ruch Chorzów jako jedyny pokonał Legię w 2014 roku. - Legia jest bardzo mocna jak na polskie warunki, ale zagrać w Lidze Mistrzów potrzeba znacznie więcej. Życzę im sukcesów, ale wzmocnienia są nieuniknione - dodaje skrzydłowy chorzowian.

Reklama

Z niedoróbek doskonale zdaje sobie sprawę Henning Berg. Na wczorajszej konferencji prasowej studził nieco emocje i unikał jednoznacznych deklaracji. - Możemy się poprawić jeszcze w każdym aspekcie. Nasza mentalność jest już na bardzo wysokim poziomie, skupiamy się na ciągłym rozwoju, piłkarze zasuwają na treningach aż miło. Ale dziś było widać, że mamy problemy z utrzymaniem piłki. W Europie będziemy tego potrzebować, bo zagramy z bardzo silnymi zespołami, więc będziemy musieli wspiąć się na wyższy poziom, aby udało nam się awansować - jasno powiedział.

Berg tak naprawdę jeszcze nie wie, na jaki skład będzie mógł liczyć. Wiadomo, że łakomym kąskiem na rynku transferowym jest Michał Żyro. Prezes Legii Bogusław Leśnodorski zapowiedział, że sprzeda go za 10 milionów euro, ale nie wiadomo, na ile była to wypowiedź prezesa pod publiczkę. Jeśli na stole zjawi się dobra oferta to pewnie Legia zgodzi się na transfer. Tak było w ostatnich latach z transferami Ariela Borysiuka, Dominika Furmana, Artura Jędrzejczyka czy Rafała Wolskiego.

Berg musi jak najszybciej wiedzieć, na czym stoi, bo eliminacje Ligi Mistrzów rozpoczną się już 1 lipca. Legioniści swój pierwszy mecz rozegrają dwa tygodnie później, już 23 czerwca mistrzowie Polski poznają rywala, z którym przyjdzie im się zmierzyć w drugiej rundzie. Potencjalnie są to słabsze drużyny, ale na liście rywali są zespoły, które polskim drużynom sprawiały już kłopoty - choćby The New Saints, z którym legioniści niemiłosiernie męczyli się przed rokiem. Oprócz Walijczyków, Legia może także trafić na zmory inny polskich drużyn. Levadia Tallin i Dinamo Tbilisi eliminowały już Wisłę Kraków, a Žalgiris Wilno przed rokiem wybił marzenia o Lidze Europy Lechowi Poznań. Porażka na tym etapie rozgrywek oznaczałaby dla ekipy Henninga Berga prawdziwą katastrofę, bo Legia skończyłaby już grę w pucharach.

W przypadku awansu zaczną się już prawdziwe schody, bo w III rundzie można trafić na uznane zespoły - jak choćby FC Salzburg, Sparta Praga, Celtic Glasgow czy Dinamo Zagrzeb, ale łatwo nie będzie też mierząc się z teoretycznie słabszymi rywalami - Łudogorecem Razgrad czy Sheriffem Tyraspol. Obie drużyny nieźle zamieszały w ubiegłorocznych rozgrywkach Ligi Europy, w których Legia nie była w stanie strzelić gola i choćby zremisować jednego z pięciu pierwszych spotkań. Z kolei Mołdawianom niewiele zabrakło do wyjścia z grupy, a Bułgarzy nie dość, że awansowali do fazy pucharowej, to jeszcze później rozprawili się w dwumeczu z Lazio. Sposób na nich znalazła dopiero Valencia.

Jeśli legioniści awansują do czwartej (ostatniej) rundy kwalifikacji, zwycięstwo na tym etapie zapewni awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, a porażka - udział w fazie grupowej Ligi Europy. Do tego jednak bardzo daleka droga.

Potencjalni rywale Legii:

II runda eliminacji LM

Dinamo Tbilisi (Gruzja), Malmoe FC (Szwecja), KR (Islandia), Dudelange (Luksemburg), Stroemsgodset IF (Norwegia), The New Saints (Walia), St. Patrick's (Irlandia), Skënderbeu Korcza (Albania), Levadia Tallin (Estonia)*, Rabotniczki Skopje (Macedonia), Valletta FC (Malta), Zrinjski Mostar (Bośnia), Cliftonville (Irlandia Płn., B36 Tórshavn (Wyspy Owcze)*, Žalgiris Wilno (Litwa), Sutjeska Nikszić (Macedonia), Santa Coloma (Andora)* .

* - jeśli pokona rywala w pierwszej rundzie                

III runda eliminacji LM

FC Salzburg  (Austria), Steaua Bukareszt (Rumunia)**, APÓEL Nikozja (Cypr)*, Celtic Glasgow (Szkocja)**, BATE Borysów (Białoruś)**,  Sparta Praga (Czechy)**, Dinamo Zagrzeb (Chorwacja)**, Łudogorec Razgrad (Bułgaria)**, Maccabi Tel Awiw (Izrael)**, Sheriff Tyraspol (Mołdawia)**.

** - jeśli pokona rywala w II rundzie

Krzysztof Oliwa

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Liga Mistrzów | Henning Berg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje