Partner merytoryczny: Eleven Sports

Wszołek: w Unionie ciężko było o szansę, grał bez skrzydłowych

Artur Szczepanik

Oprac.: Artur Szczepanik

Paweł Wszołek
Paweł WszołekPIOTR KUCZA/FOTOPYK / NEWSPIX.PLNewspix.pl

Przywitał się słodyczami

Prawda Futbolu. Zarobki selekcjonerów EURO 2020 w 2021 roku. WIDEOPrawda FutboluINTERIA.TV
Z Legii skrzydłowy wyjeżdżał tuż po zdobyciu drugiego z rzędu mistrzostwa Polski. Wraca do klubu, który walczy o utrzymanie i marzy o awansie do europejskich pucharów poprzez zdobycie Pucharu Polski. - Mam nadzieję, że na boisku uda mi się potwierdzić swoją jakość. Na pewno zobaczycie charakter, bo będę dawał z siebie wszystko. Mam nadzieję, że teraz nadchodzi najlepszy moment sezonu dla całej drużyny. Chwile przeżyte za trenera Vukovicia były jednymi z najpiękniejszych w mojej karierze. Zdobyłem swoje pierwsze mistrzostwo Polski, mieliśmy świetną, bardzo zgraną ekipę. Teraz śledziłem praktycznie wszystkie spotkania Legii, jestem szczęśliwy, że mogę tu wrócić. Wiem, że jest tutaj bardzo dużo jakości, wielu świetnych ludzi - nie tylko piłkarzy, bo mam na myśli całą społeczność w klubie. To także było w pewien sposób decydujące, bo nie ukrywam, że miałem inne opcje wypożyczenia. Wiem jednak jak dobra jest ta drużyna, w wielu meczach widziałem sporo jakości i mam nadzieję, że teraz wspólnie udowodnimy to poprzez wyniki na boisku - zapowiada Wszołek. Legia nie pierwszy raz wypożycza piłkarza z dobrego klubu silnej ligi. Nie zawsze przekładało się to jednak na dobre, regularne występy. Tak było chociażby w przypadku Joela Valencii, którego 1,5 roku temu Legia wypożyczyła z Brentford. Wszołek zapowiada jednak, że w jego przypadku będzie inaczej. CZYTAJ TAKŻE: ZAPADŁA DECYZJA WS. PRZYSZŁOŚCI ARKADIUSZA MILIKA. KONIEC SPEKULACJI!  - Jestem wypożyczony, ale to nie znaczy, że nie będę dawał z siebie maksa. Najważniejsze by wyjść na plac i dać z siebie wszystko. Zrobię to zawsze dla kibiców, dla całej drużyny i nie ważne gdzie będę, zamierzam dać siebie całego. Tym kierowałem się zawsze i tym kieruję się również teraz. Są gorsze i lepsze momenty, ale ogromnie wierzę w to, że najlepsze są przed drużyną, bo ma ona bardzo duży potencjał - zakończył pomocnik.","datePublished":"2022-01-28T11:13:37+01:00","author":[{"@type":"Person","name":"Artur Szczepanik","url":null,"image":"https://i.iplsc.com/000GTNU7VIYBPMXW-C115.webp"}],"publisher":{"@type":"Organization","name":"Sport","url":"https://sport.interia.pl","sameAs":["https://www.facebook.com/interiasport","https://www.instagram.com/sportinteria/#","https://x.com/SportINTERIA"],"logo":{"@type":"ImageObject","contentUrl":"https://sport.interia.pl/images/logoSportMedium.svg","width":"109","height":"32"}},"inLanguage":{"@type":"Language","name":"Polish"}}