Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Wisła – Legia. Przerwa reprezentacyjna im nie szkodzi

Przerwa reprezentacyjna w tym sezonie lepiej wpływała na piłkarzy Legii, która wysyła więcej piłkarzy do drużyn narodowych niż Wisła. Ale ostatni mecz mistrzów Polski z „Białą Gwiazdą”, który odbył się właśnie po powrocie ze zgrupowań zespołów narodowych, zakończył się remisem.

Odkąd trenerem Legii jest Ricardo Sa Pinto mistrzowie Polski rozegrali trzy mecze po przerwie na zgrupowania i mecze reprezentacyjne. Bilans jest korzystny dla legionistów, co mogłoby świadczyć o tym, że pauza pomagała w zgraniu i przygotowaniu zespołu.

Reklama

We wrześniu ubiegłego roku, po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy Legia pokonała Lecha Poznań 1-0, w październiku zremisowała po szalonym meczu z Wisłą Kraków 3-3, a w listopadzie pokonała w wyjazdowym spotkaniu Zagłębie Lubin 1-0.

Portugalczyk, choć powtarza, że woli grać często, "kiedy drużyna jest w rytmie meczowym", to ceni sobie dodatkowy czas na przerwę dla reprezentacji. Tak twierdził przed wyjazdem do Krakowa. 

- Każdy dzień poświęcaliśmy na przygotowanie fizyczne, pracowaliśmy nad taktyką i techniką oraz sferą mentalną. Wykonywaliśmy czasami inne ćwiczenia, ale głównie skupialiśmy się na grze. Ci zawodnicy, którzy nie pojechali na kadrę, pracowali bardzo solidnie - powiedział Sa Pinto przed spotkaniem z Wisłą.

Inna sprawa, że Legia nie ma obecnie aż tylu zawodników z pierwszej drużyny, co jeszcze dwa, trzy lata temu, którzy wyjeżdżają na mecze reprezentacji. W ostatnich dwóch tygodniach w narodowych drużynach przebywali: Artur Jędrzejczyk, Sebastian Szymański, Mateusz Witeska, Dominik Nagy, Marko Veszović, Sandro Kulenović.  Źle to się skończyło dla Dominika Nagy’ego, który doznał kontuzji w meczu z Chorwacją oraz Veszovicia, którego uraz nie okazał się aż tak groźny. W meczu w Krakowie zabraknie kontuzjowanego wcześniej bramkarza Radosława Majeckiego.

Wisła ma w składzie raczej byłych reprezentantów niż obecnych, ale nazwisko jednego, którego posiada - Jakuba Błaszczykowskiego - świeci mocnym blaskiem. Sa Pinto docenia wartość byłego piłkarza Borussii Dortmund. Przed meczem zwrócił uwagę na doświadczenie takich zawodników - byłych już reprezentantów - jak: Marcin Wasilewski, Sławomir Peszko. 

- Wisła to doświadczony zespół, z Jakubem Błaszczykowskim na czele. Kuba i Sławomir Peszko to dwaj ruchliwi i niebezpieczni zawodnicy. A szczególnie ten drugi świetnie czuje grę. Musimy też uważać na stałe fragmenty i wychodzącego do nich Marcina Wasilewskiego - zauważył Sa Pinto.

W przypadku Wisły czas przerwy reprezentacyjnej nie da się jednoznacznie zinterpretować. W tym sezonie po okresie meczów kadr narodowych "Białą Gwiazda" pokonała we wrześniu Lechię Gdańsk 5-2, przegrała w listopadzie z Arką Gdynia 1-4, natomiast w październiku zremisowała w Warszawie z Legią 3-3.

Ten ostatni mecz powinien być prognozą przed niedzielnym spotkaniem na Reymonta, ale po zmianach, do jakich doszło w Wiśle i mobilizacji, jaka panuje w Legii po piątkowej wygranej lidera Lechii Gdańsk, takie porównania tracą na wartości.

Zobacz szczegóły z Ekstraklasy!

Olgierd Kwiatkowski

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje