Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Wisła Kraków - Legia Warszawa 4-0. Szymański: Nie wiem, co się z nami dzieje

Sebastian Szymański po meczu z Wisłą Kraków wyglądał jak jego drużyna na boisku, czyli był kompletnie rozbity. - Przegraliśmy ważny mecz - mówił załamany.

Szymański miał odwagę stanąć przed dziennikarzami, choć nie było to łatwe. Nie dość, że jego drużyna została rozgromiona, to jeszcze pomocnik Legii wyglądał na załamanego.

- Co on w ogóle mówił? - dopytywali się dziennikarz, bo nawet ci stojący w pierwszym rzędzie mieli kłopoty z dosłyszeniem słów cedzonych przez młodego gracze Legii.

Szymański uciekał wzrokiem, patrzył w ziemię, a w głębi duszy chyba modlił się o to, by móc już schować się w autokarze.

- Nie spodziewałbym się, że krakowianie w niedzielę aż tak nas zdominują. Nie mogliśmy sobie z nimi poradzić. Przyjechaliśmy po zwycięstwo, a przegraliśmy ważny mecz. Zagraliśmy bardzo słabo - mówił pomocnik mistrzów Polski, jakby zaraz miał się rozpłakać.

Reklama

W tej sytuacji wyduszenie z niego choćby kilku zdań dotyczących meczu było niemal niemożliwe. Szczególnie, że nawet godzinę po jego zakończeniu Szymański nie wiedział, co się właściwie wydarzyło.

- Trudno powiedzieć, czemu gospodarze mieli więcej sytuacji i lepiej od nas sobie radzili. Gdybyśmy to wiedzieli, to coś byśmy zmienili już w przerwie... Nie wiemy co się z nami dzieje w ostatnim czasie - uciął.

Po porażce Legia zajmuje drugie miejsce i do lidera Lechii Gdańsk traci pięć punktów. Wisła jest na siódmej pozycji.

PJ

Dowiedz się więcej na temat: Sebastian Szymański | Legia Warszawa U17

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje