Reklama

Reklama

Wisła Kraków - Legia 0-1. Malarz: Wstajemy! Będziemy to kontynuować

Jednym z bohaterów hitu 13. kolejki Ekstraklasy był bramkarz Legii Arkadiusz Malarz, który interwencją z 82. minucie uratował swój zespół przed stratą gola, po strzale Carlitosa.

Lotto Ekstraklasa - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Michał Białoński, Interia: Odnieśliście bardzo ważne zwycięstwo, na gorącym terenie i pokazaliście w ten sposób, że wracacie do walki o mistrzostwo Polski.

Arkadiusz Malarz, bramkarz Legii: - Od początku, nawet wtedy, gdy przeżywaliśmy lekki kryzys, walczyliśmy o mistrzostwo Polski. Cieszymy się ze zdobycia trzech punktów w tym meczu.

Jakim cudem obronił pan strzał Carlitosa w 82. minucie?

Reklama

- Po prostu zostałem, nie poszedłem w róg i trafił we mnie. Cieszymy się, że drugi mecz z rzędu wygrywamy, a także zachowujemy czyste konto, to cieszy najbardziej.

Rozgryźliście Wisłę taktycznie, bo za wiele nie działo się pod pana bramką.

- Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i tak też było, Wisła od początku ruszyła, miała sytuacje, ale nie wykorzystała, a my rozbijaliśmy jej ataki i liczyliśmy na kontry. Wyprowadziliśmy jedną i ona dała efekt bramkowy.

Ta kontra wyglądała na dobrze wytrenowaną.

- Wszystko trenujemy, ale nie wszystko wychodzi

Dwa mecze wygrane z rzędu. Czy można powiedzieć, że kryzys macie za sobą?

- Wstajemy. To najważniejsze, że przez ten czas wcześniejszy, gdy nam nie szło, odpadliśmy z pucharów, było dużo spraw pozasportowych, nie poddaliśmy się. Cieszymy się, że teraz udaje nam się stanąć na nogi i będziemy chcieli to kontynuować.

Rozmawiał w Krakowie Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL