Reklama

Reklama

Waleri Kazaiszwili, były gracz Legii, krytykuje Jacka Magierę

Nie o taki transfer chodziło Legii, gdy do Warszawy ściągała Waleriego Kazaiszwilego. Gruzina już nie ma w zespole mistrza Polski, ale w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" piłkarz nie mógł sobie odmówić, by wbić szpilkę trenerowi Jackowi Magierze.

24-letni pomocnik został sprowadzony do Legii na zasadzie wypożyczenia z Vitesse Arnhem w ubiegłym sezonie, przez ówczesnego szkoleniowca "Wojskowych" Besnika Hasiego.

Z Warszawą najpierw pożegnał się albański szkoleniowiec, a niedawno jego los podzielił Kazaiszwili, z którego klub nie miał większego (żadnego?) pożytku.

Teraz w rozmowie z "PS" Gruzin, który obecnie gra w futbol za oceanem w zespole San Jose Earthquakes, wrócił do bolesnych wspomnień ze stołecznego klubu.

"Oczywiście, że jestem rozczarowany. (...) Nowy trener, Jacek Magiera, od początku miał ze mną jakiś problem. Na wstępie oznajmił: Nie ja cię sprowadzałem do klubu, mam inną wizję zespołu" - stwierdził Kzaiszwili, kwitując swoją wypowiedź stwierdzeniem, że najwidoczniej z jakichś powodów nie pasował trenerowi Legii.

Reklama

"Mam pewne przemyślenia w tej kwestii, ale zostawię je dla siebie" - dodał piłkarz na łamach "PS".

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL