Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Walczą o utrzymanie, ale z Legią nie przegrywają

Prowadząca w tabeli Legia Warszawa jest zdecydowanym faworytem pojedynku z ostatnim w lidze PGE GKS Bełchatów. Trener Kamil Kiereś zapowiada jednak, że jego zespół nie przestraszy się rywala, z którym w Warszawie nie przegrał od 2008 roku.

"Do odważnych świat należy. Choć już zestawienie miejsc w tabeli wskazuje faworyta, to jednak nie zamierzamy się poddać przed meczem. Pojedziemy do stolicy walczyć o korzystny wynik. A takim będzie dla nas każda zdobycz punktowa" - powiedział przed spotkaniem szkoleniowiec PGE GKS.

Legia przeciwko bełchatowskiej ekipie wystąpi bez Jakuba Wawrzyniaka, Miroslava Radovica i Daniela Łukasika. Zdaniem Kieresia brak tych zawodników nie będzie miał jednak wpływu na przebieg sobotniego pojedynku.

"Legia ma taki potencjał, że z powodu tych ubytków na pewno nie straci na jakości. Nie przywiązujemy więc żadnej wagi do tego, w jakim składzie wystąpi. Naszym atutem na boisku musi być dobra gra i dyscyplina taktyczna, a nie absencje u przeciwnika" - wyjaśnił Kiereś.

Reklama

Pojedynek Legii z PGE GKS rozpocznie się w sobotę o g. 18.30. Bełchatowianie do Warszawy wyjadą rano, a ostatnie godziny przed spotkaniem spędzą w jednym z hoteli. Później pojadą na stadion, na którym nie przegrali od 2008 r.

Z trzech kolejnych spotkań przy Łazienkowskiej ekipa PGE GKS przywiozła w sumie pięć punktów (remis 2-2, zwycięstwo 2-0, remis 1-1). Po cichu bełchatowianie liczą więc na to, że w sobotę również uda im się "coś dorzucić" do tego dorobku.

Zobacz wyniki, strzelców bramek, tabelę i terminarz Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje