Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Urban: Strata punktów miałaby duże konsekwencje

Trener Legii Warszawa Jan Urban uważa, że porażka z Pogonią Szczecin w sobotnim meczu 23. kolejki piłkarskiej ekstraklasy miałaby poważne konsekwencje w dalszej walce o mistrzostwo Polski. Gości poprowadzi były piłkarz i trener "Wojskowych" Dariusz Wdowczyk.

Obie drużyny walczą o zupełnie inne cele. Stołeczny zespół przewodzi w tabeli i ma cztery punkty przewagi nad drugim Lechem Poznań. Z kolei "Portowcy" wiosną zdobyli zaledwie dwa punkty i spadli na 14. pozycję.

- Zdajemy sobie sprawę, że zespół Pogoni ma swoje problemy i nie gra tak, jakby tego chciał. Poza tym stopniała przewaga drużyny ze Szczecina nad Podbeskidziem Bielsko-Biała i PGE GKS Bełchatów. W meczu z nami nie mają nic do stracenia, bo zdają sobie sprawę z kim grają. My z kolei chcemy zrobić kolejny krok w kierunku mistrzostwa Polski i każda strata punktów w takim spotkaniu na własnym stadionie miałaby bardzo duże konsekwencje. Musimy zrobić swoje - powiedział trener Urban na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami.

Reklama

W sobotnim spotkaniu pięciu zawodników stołecznego zespołu zagrożonych będzie zawieszeniem w następnej kolejce za żółte kartki. Według szkoleniowca żaden z nich nie będzie jednak traktował rywali ulgowo.

- Nie można grać myśląc o żółtej kartce. W ferworze walki o wszystkim się zapomina. Na pewno uczulę swoich graczy, aby nie prowokowali tzw. głupich kar indywidualnych. Mam na myśli faul na połowie przeciwnika, czy upomnienie za dyskusję z sędzią. Tego musimy się wystrzegać - przyznał Urban.

W czwartkowym treningu nie uczestniczył Inaki Astiz, który został poddany drobnemu zabiegowi pachwiny, ale powinien być gotowy na sobotni mecz. W czwartek trenowali natomiast narzekający ostatnio na urazy Jakub Kosecki, Danijel Ljuboja i Bartosz Bereszyński. Jedynie Dickson Choto ćwiczył indywidualnie.

Szkoleniowiec odniósł się do planowanego wyjazdu prezesa Legii Bogusława Leśnodorskiego do Barcelony. - Być może lubi chleb z pomidorem, bo jest tam bardzo popularny. Mówiąc poważnie, to współpraca z takim klubem byłaby fajną sprawą. Myślę, że pół Europy chciałoby wypożyczać zawodników z Barcelony i nie chodzi o pierwszą drużynę. To niesamowicie trudne. Jeżeli jednak pojawi się taka okazja, to trzeba będzie spróbować - ocenił szkoleniowiec.

Gości od trzech kolejek prowadzi Wdowczyk, który zastąpił Artura Skowronka. Obecny trener ekipy ze Szczecina w przeszłości był piłkarzem i trenerem stołecznego zespołu. To pod jego wodzą Legią zdobyła po raz ostatni mistrzostwo Polski (2006 r.). To właśnie ten szkoleniowiec sprowadzał do Legii Artura Jędrzejczyka, który ostatnio jest jednym z najlepszych graczy w ekipie "Wojskowych".

- Dużo mu zawdzięczam, ponieważ to on pozwolił mi zadebiutować w Legii, choć nie był to udany występ. Jednak za kadencji Wdowczyka trenowałem z pierwszą drużyną i to pomogło mi w dalszej karierze - przypomniał obrońca.

Zawodnik był w świetnym humorze. - Chcecie rozmawiać z gwiazdą? To może pójdę do szatni po kolegę. Wiele mi jeszcze brakuje do statusu gwiazdy. W ostatnich meczach przyszła dobra forma i jest nieźle. Mam powody do radości - ocenił Jędrzejczyk.

Zawodnik w humorystyczny sposób skomentował także swoją dobrą dyspozycję. - Nie brałem żadnych proszków od Radovicia. Cały czas jadę na tym samym - mówił z uśmiechem.

Na trybunach będzie panowała przyjazna atmosfera, ponieważ kibice obu zespołów od lat darzą się sympatią. Na boisku jednak goście nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Ostatni raz Pogoń wygrała przy Łazienkowskiej 25 października 1998 roku.

- Kibice mają zgodę i na trybunach będzie przyjazna atmosfera. Jednak na boisku powalczymy jak z każdym rywalem - zakończył Jędrzejczyk.

Początek spotkania w Warszawie w sobotę o 18.15.

Ekstraklasa: Wyniki, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje