Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

UEFA twierdzi, że nie było kontrowersji przy karnym dla Śląska

Rzut karny dla Śląska Wrocław w meczu z Legią Warszawa wywołał kontrowersje. Powszechnie twierdzono, że sędzia Paweł Gil popełnił błąd dyktując "jedenastkę" po tym, jak piłka trafiła w chowającego rękę Dossę Juniora. Innego zdania jest UEFA, której zdanie zaprezentował Zbigniew Boniek.

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej napisał na Twitterze: "Nikogo nie atakując, nikogo nie broniąc, wysłałem do UEFA filmik z karnym z meczu Śląsk-Legia. Pytanie: karny czy nie? Odpowiedź - karny. Ukłony".

Reklama

Chodzi o sytuację w 65. minucie. Marco Paixao wpadł w pole karne i przymierzał się do strzału lewą nogą. Próbujący go blokować Dossa Junior wykonał wślizg, ale napastnik wrocławian przełożył piłkę na prawą nogę i dopiero uderzył. Obrońca warszawian zdążył wstać i będąc tyłem do rywala został trafiony kopniętą piłkę w prawą rękę w okolicach łokcia.

Sędzia Paweł Gil podjął decyzję o rzucie karnym, choć legioniści mocno protestowali. Z orzeczeniem arbitra nie zgadzał się też trener mistrza Polski, który swoje zdanie wyraził na pomeczowej konferencji prasowej. - To była zła decyzja arbitra i możemy powiedzieć, że zabrakło nam w tym elemencie szczęścia - powiedział.

Okazuje się, że jednak UEFA, według prezesa Bońka, podziela zdanie sędziego Gila.

Rzut karny pewnie wykorzystał Marco Paixao, ale niedzielny mecz zakończył się remisem 1-1 po wyrównującym trafieniu Miroslava Radovicia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje