Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (13 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (12 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)

Tomasz Hajto o transferach Legii Warszawa

Pozostanie Michała Pazdana w Legii Warszawa jest zdaniem Tomasza Hajty najważniejszym wydarzeniem letniego okienka transferowego w warszawskim klubie.

W ostatnim dniu okna transferowego dosyć niespodziewanie z Legii do Bordeaux odszedł Igor Lewczuk. W jego miejsce mistrzowie Polski pozyskali z Pogoni Szczecin Jakuba Czerwińskiego.

Reklama

- Trzeba pamiętać również o Macieju Dąbrowskim, który przyszedł z KGHM Zagłębia Lubin. Legia sprzedała jednego stopera, a pozyskała dwóch. Jednak dopiero za jakiś czas zobaczymy, czy poradzą sobie z presją jaka jest w Legii i wymaganiami. Moim zdaniem najważniejsze jest, że przy Łazienkowskiej został Pazdan. On scala defensywę - przyznał Hajto.

Również w środę Legia pozyskała Gruzina Waleriego Kazaiszwilego, a we wtorek - swojego byłego gracza, Serba z polskim paszportem Miroslava Radovica. Wcześniej na Łazienkowską przybyli m.in. Francuzi Steeven Langil, Thibault Moulin oraz Belg ghańskiego pochodzenia Vadis Odjidja-Ofoe.

- Do tej pory nieco jakości wniósł do zespołu tylko Moulin. Jednak Langil to dla mnie +jeździec bez głowy+. Nie widać po nim szybkości o jakiej wcześniej mówiono. Z kolei Odjidja-Ofoe nie jest przygotowany do sezonu. Jeżeli do takiego klubu jak Legia, przychodzi nowy zawodnik, to powinien być przygotowany w stu procentach pod względem fizycznym. Belg natomiast drepcze po boisku, źle się porusza i ma lekką nadwagę. On nie jest gotowy do gry w Lidze Mistrzów. Nie możemy chwalić zawodnika, który jest jednym z najdroższych w historii klubu i ma jedne z najwyższych zarobków, za cztery odbiory piłki. Dla mnie to za mało - podkreślił Hajto.

Zaskakujące było odejście z Legii 31-letniego Lewczuka.

- Dla niego to był ostatni gwizdek, aby odejść. To fajny, ambitny chłopak, który chce spróbować swoich sił za granicą. Nie wiem jednak, czy na jego miejscu wybrałbym Bordeaux czy grę w Lidze Mistrzów z Legią - przyznał 62-krotny reprezentant Polski.

Legia jako pierwszy polski klub od 20 lat awansowała do Ligi Mistrzów. W grupie F zmierzy się z Realem Madryt, Borussią Dortmund i Sportingiem Lizbona.

- Będzie bardzo ciężko o każdy punkt. Jeżeli w tej grupie mistrzowie Polski zdobędą cztery, to dokonają czegoś niemożliwego. Według mnie sukcesem będą już dwa punkty. W tej grupie nic nie daje gwarancji zdobycia choćby oczka. Latem Borussia Dortmund sprzedała zawodników za 137 mln euro, a kupiła za 108 mln. Więc nie mamy się z czym równać. Trzeba mądrze zainwestować pieniądze zarobione w tych rozgrywkach i konsekwentnie budować Akademię Piłkarską - zakończył Hajto.

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Hajto | Legia Warszawa | Michał Pazdan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje