Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Puchar Polski. Legia - Górnik. Znajdą sposób na warszawian? "Często tam wygrywaliśmy"

Pierwszym finalistą Pucharu Polski została wczoraj Arka. Zdobywca pucharu sprzed roku swojego rywala w meczu zaplanowanym na 2 maja pozna dzisiaj. Będzie to albo Legia, albo Górnik.

Gdynianie wczoraj u siebie pokonali Koronę 1-0 i wobec porażki na wyjeździe w Kielcach 1-2, to oni, a nie Korona zagrają w decydującym spotkaniu na Stadionie Narodowym za dwa tygodnie. Dziś o godzinie 20.30 rewanżowe starcie Legii z Górnikiem. W Zabrzu przed tygodniem było 1-1. Jak będzie teraz na Łazienkowskiej?

- Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas ciężkie spotkanie, tak, jak to było u nas w pierwszym meczu w Zabrzu. Mamy dużą szansę na awans do wielkiego finału i do końca będziemy walczyć o to, żeby się tam znaleźć - podkreśla Igor Angulo, najlepszy snajper w Polsce w tym sezonie, który w lidze i w Pucharze Polski zdobył już 26 bramek.

Doświadczonego napastnika pytamy co zdecyduje o awansie? - Nie stracić bramki. Jeśli będziemy grali na zero z tyłu, to mamy wielkie szanse. Zresztą co tutaj dużo mówić. Musimy zagrać tak jak trenujemy i jak gramy zazwyczaj, a będzie dobrze - mówi snajper z Kraju Basków.

Górnik już raz ograł Legię w Warszawie w półfinale Pucharu Polski. Było to w marcu 1965 roku. Zabrzanie, po trafieniach legendarnego Zygfryda Szołtysika i Joachima Czoka wygrali wtedy po dogrywce 2-1. Zwycięskie trafienie zabrzan padło bezpośrednio z rzutu rożnego. Uczestnikiem tamtego meczu był Jan Kowalski, jedna z legend Górnika.

- Z Legią na jej terenie z reguły dobrze nam szło i nie raz tam wygrywaliśmy. Szanse przed rewanżem na pewno są. Już sobotni ligowy mecz z Jagiellonią pokazał, że jest coraz lepiej, a zabrzańska młodzież jest coraz bardziej otrzaskana w rywalizacji. Jak trzeba grać? To co w tej chwili gra Górnik czyli trochę defensywnie, ale kiedy jest okazja, to wyprowadzane są szybkie kontry. Najlepszym przykładem jest drugi gol zdobyty w Białymstoku, gdzie Żurkowski z Angulo idealnie rozpracowali obronę rywala. Cieszy to i widzę, że odpowiedni rytm złapał Żurkowski. Doszedł do siebie i był mocnym punktem zespołu. To też powinno pomóc - mówi jeden z najbardziej utytułowanych piłkarzy w historii Górnika, który później pięciokrotnie prowadził zabrzan jako szkoleniowiec, co do dzisiaj jest klubowym rekordem. 

Reklama

Relacja z meczu Legia - Górnik w Polsat Sport.

Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama