Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (5 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)

​PKO Ekstraklasa. Lech-Legia 2-1. Lewczuk: Jest nam źle

Jesteśmy świadomi tego, że to nie był nasz dobry mecz i jest nam z tego powodu źle. Myślimy już tylko o wtorkowym półfinale Pucharu Polski z Cracovią - powiedział po meczu w Poznaniu zdobywca jedynej bramki dla Legii Igor Lewczuk.

Nie da się ukryć, że gra Legii nie wygląda w tym momencie tak jak po przerwie zimowej. Nie wygląda też tak jak po przerwie związanej z koronawirusem. Od kilku spotkań brakuje nie tylko skuteczności, ale też polotu i łatwości z jaką wcześniej zespół Aleksandara Vukovicia pokonywał kolejnych rywali.

Reklama

Statystyki nie kłamią. W pięciu ostatnich meczach Legia wywalczyła pięć punktów. Zdobyła tylko cztery bramki. Brak klasowego napastnika po kontuzji Jose Kante jest coraz bardziej widoczny. Thomas Pekhart po skutecznym początku gry w Legii, gdy zdobył dwie bramki, ale niczym szczególnym nie imponował, coraz bardziej przekonuje, że Legii raczej nie zbawi. Szybki, zwinny napastnik potrzebny jest w Warszawie od zaraz. Jeśli oczywiście Legia na poważnie myśli o europejskich pucharach.

- Jestem zadowolony z drugiej połowy. Z pierwszej nie, bo zagraliśmy poniżej swoich możliwości. Z wyniku jestem niezadowolony. Myślimy już tylko o wtorkowym półfinale Totolotek Pucharu Polski z Cracovią. Po nim wracamy do ligi, w której zostały nam do rozegrania ostatnie trzy mecze. Będziemy chcieli się w nich zaprezentować jak najlepiej - powiedział po meczu na konferencji prasowej trener Legii Aleksandar Vuković.

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | PKO Ekstraklasa | Igor Lewczuk | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje