Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (21 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 8 .Górnik Zabrze (13 pkt.)

PKO Ekstraklasa. Filip Mladenović latem opuści Legię Warszawa? „Myślę, że mogę jeszcze pograć na lepszym poziomie”

Moim zdaniem mogę pograć na lepszym poziomie niż Ekstraklasa. Ale nie mam w głowie myśli, że muszę teraz zrobić coś fajnego, aby z uciec z Polski. Ja tak nie funkcjonuję – powiedział w rozmowie z kanałem „Po Gwizdku” Filip Mladenović.

Filip Mladenović to dziś prawdopodobnie najlepszy piłkarz w PKO BP Ekstraklasie. Od lutego obrońca Legii Warszawa gra znakomicie: w lidze zdobył cztery bramki i zanotował trzy asysty, a jego klub pewnie zmierza po kolejne mistrzostwo Polski. W rozmowie z kanałem Sebastiana Staszewskiego "Po Gwizdku" reprezentant Serbii postanowił opowiedzieć o eksplozji formy.

- Albo gram dobrze, albo mnie nie ma w ogóle. To jest moje życie, to jest moja kariera. Ale zgadzam się, że złapałem formę. Wcześniej też nie wyglądało to źle, ale teraz bardzo dobrze czuje się pod względem fizycznym i mentalnym. Nie miałem nawet jednej minuty, gdy zastanawiałem się czy dobrze zrobiłem idąc do Legii. Od razu poczułem, że to może być dla mnie bardzo dobry kierunek - przekonuje na "Po Gwizdku" zawodnik warszawskiego klubu.

Reklama

Przemiana nie tylko piłkarska

Obrońca Legii jest nie tylko lepszy niż w poprzednim sezonie, ale także... spokojniejszy. Rok temu w 31 spotkaniach zobaczył 15 kartek, czyli był karany przez sędziów w co drugim meczu. Często - za dyskusje z arbitrami. W tym sezonie 29-latek ma na koncie tylko cztery żółte kartoniki.

- Opanowałem swój temperament. Teraz zajmuję się graniem w piłkę, a nie dyskutowaniem z sędziami. Ale nie zrobiłem niczego szczególnego. Nie rozmawiam z psychologiem albo Bogiem. W końcu sam zrozumiałem, że traciłem dużo sił i energii na gadanie, które nie dawało mi nic dobrego. Po prostu byłem zadowolony z tego, że powiedziałem to, co chciałem. Ale jeśli patrzymy na to szerzej to niczego dobrego mi to nie dało. A co się stało w 2019? Nie wiem! Coś tam było nie tak, bo to nienormalne, żeby mieć tyle żółtych kartek - tłumaczy Mladenović.

Latem czas na transfer?

Kilka miesięcy temu Mladenoviciem interesowały się grecki AEK Ateny, rosyjska Krylja Sowietow Samara czy hiszpański Real Valladolid. Wtedy 29-letni Serb zdecydował się jednak na propozycję Legii. Jeżeli jednak utrzyma wysoką dyspozycję, to w kolejnym oknie transferowym pojawią się nowe oferty. Czy Mladenović będzie chciał wtedy spróbować po raz kolejny zagranicznej przygody? W przeszłości występował m.in. w Koeln i Standardzie Liège.

- Jeżeli pytasz czy mam taką chęć, to chęć jest. Nie ukrywam, że moim zdaniem mogę jeszcze pograć na lepszym poziomie niż Ekstraklasa. Ale w tej chwili nie mam w głowie myśli, że muszę zrobić coś fajnego, aby latem uciec z Polski. Ja tak nie funkcjonuję - zapewnia piłkarz.

Całą rozmowę z Filipem Mladenoviciem zobacz na kanale Sebastiana Staszewskiego "Po Gwizdku".

Sebastian Staszewski, Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama