Reklama

Reklama

Ondrej Duda, czyli złoty interes Legii

Jeśli Legia Warszawa sprzeda Ondreja Dudę do Interu Mediolan, stołeczny klub zrobi złoty interes. Słowak, który trafił do Legii za 300 tysięcy euro, teraz może kosztować Włochów nawet 20 razy więcej. - Duda ma umiejętności, by grać nawet w Interze, ale o tym, czy zostanie gwiazdą, zadecyduje jego głowa - mówi w rozmowie z Interią czeski trener Werner Liczka.

Jeśli Legia Warszawa sprzeda Ondreja Dudę do Interu Mediolan, stołeczny klub zrobi złoty interes. Słowak, który trafił do Legii za 300 tysięcy euro, teraz może kosztować Włochów nawet 20 razy więcej. - Duda ma umiejętności, by grać nawet w Interze, ale o tym, czy zostanie gwiazdą, zadecyduje jego głowa - mówi w rozmowie z Interią czeski trener Werner Liczka.

Zaledwie półtora roku w Legii Warszawa wystarczyło, aby Ondrej Duda był łączony z transferem do największych europejskich potęg. Słowak to talent czystej wody. Znaleziony przez skautów Legii w prowincjonalnym zespole MFK Koszyce, z marszu stał się ważnym zawodnikiem stołecznego klubu.

Do Warszawy Duda trafił za 300 tysięcy euro, co wydaje się śmieszną kwotą, biorąc pod uwagę, że według medialnych doniesień już tego lata Legia może zarobić na nim grubo ponad 5 mln euro. Najbliżej pozyskania Słowaka jest Inter Mediolan. Negocjacje Włochów z szefami Legii trwają już wiele tygodni i przedłużają się, bo szefowie klubu z Łazienkowskiej doskonale zdają sobie sprawę, że taki talent jak Duda trafia się raz na kilkanaście lat.

Reklama

Słowak w jednym szeregu z Pogbą i Milikiem

Bogusław Leśnodorski i pracownicy działu sportowego Legii mieli Słowaka na oku długo przedtem, zanim ten trafił do stolicy. Na mecze Koszyc regularnie jeździli wysłannicy warszawskiego klubu. Dudę widział szef skautingu Michał Żewłakow i jego współpracownicy, oglądał go także kierownik ds. rozwoju klubu Dominik Ebebenge - wszyscy zgodzili się, że Słowak ma ogromny potencjał.

Legia wygrała wyścig o Dudę z kilkoma znanymi klubami. Utalentowanego gracza chciały mieć u siebie - Sparta Praga, Vitesse Arnhem (współpracuje z Chelsea Londyn) czy francuskie Valenciennes. Ostatecznie Słowak i jego ojciec postawili na Legię, bo ta wykazała najwięcej determinacji. W zimie 2014 roku negocjować transfer Dudy polecieli na Słowację Leśnodorski i Ebebenge. Byli konkretni i ubili doskonały interes.

Duda od początku zyskał duże zaufanie trenera Henninga Berga. Norweg wielokrotnie chwalił go, nazywając "jednym z najbardziej interesujących młodych zawodników w Europie". Opinia szkoleniowca Legii wcale nie jest odosobniona. Duda w ostatnich miesiącach często był wyróżniany przez zagraniczne media. Prestiżowy serwis IBWM umieścił go w setce młodych graczy, których warto obserwować w 2015 roku. Na liście znaleźli się także m.in. Paul Pogba, Paco Alcacer i... Arkadiusz Milik.

Idealnie pasuje do nowoczesnej piłki

Zdaniem doskonale zorientowanego w realiach czeskiej i słowackiej piłki trenera Wernera Liczki, Dudę czeka ciekawa przyszłość.

- Duda to piłkarz, który idealnie pasuje do nowoczesnego futbolu. Jest dobrze wyszkolony technicznie i myśli na boisku. Wszystko robi na dużej szybkości. Pod względem umiejętności piłkarskich jestem przekonany, że poradzi sobie w mocnym klubie - mówił Liczka w rozmowie z Interią.

Czeski szkoleniowiec zaznaczył, że o sukcesie Dudy w wielkim klubie zadecyduje charakter.

- W silnych klubach, takich jak Inter, który bardzo chce Słowaka, mocna psychika to podstawa. Transfer do mocniejszej ligi to będzie dla Dudy próba jego charakteru. Teoretycznie ma wszystkie piłkarskie umiejętności, aby grać na wysokim poziomie. Ale zostaje "głowa". Mocna psychika pozwala piłkarzowi pokazywać umiejętności regularnie, w każdym meczu - tłumaczył Liczka.

Jeśli wierzyć byłemu reprezentantowi Czechosłowacji, to psychika Dudy w ostatnim półroczu zawodziła. Słowak nie potrafił ustabilizować formy, dostawał głupie kartki, a po odejściu Miroslava Radovicia do Chin wyraźnie nie potrafił złapać zrozumienia z kolegami z zespołu.

Szybko myśli, szybko gra, szybko biega

Były rozgrywający Legii, a także zawodnik wielkich brazylijskich klubów Mariusz Piekarski, w rozmowie z Interią podkreślił, że największym atutem Dudy jest boiskowa inteligencja.

- Ta inteligencja Słowaka jest nawet ważniejsza niż szybkość. Jeden z moich pierwszych trenerów - Ryszard Karalus - powtarzał: "Na szybkość składają się trzy rzeczy:  szybko myśleć, szybko operować piłką i dopiero na końcu szybko biegać". Duda ma to wszystko - powiedział były reprezentant Polski.

Czy transfer do któregoś z wielkich klubów nie będzie dla Słowaka skokiem na zbyt głęboką wodę?

-  Nie patrzmy na to od tej strony. Z lepszymi piłkarzami gra się łatwiej. W takim Interze nie ma przypadkowych zawodników, a ciężar gry nie spoczywałby tylko na barkach Dudy, tak jak bywało w Legii. Jestem pewien, że Słowak ma umiejętności, żeby grać w którejś z najmocniejszych lig. Cała sztuka to dobrze wybrać klub - uważa Piekarski.

No właśnie. W Legii było już przecież kilku obiecujących zawodników, którzy podejmowali złe wybory i ich kariery w konsekwencji wyhamowały. Rafał Wolski zapowiadał się doskonale. Przeszedł do włoskiej Fiorentiny, w której jednak przepadł i po nieudanym epizodzie w Bari trafił do belgijskiego Mechelen. Dominik Furman odszedł z kolei do francuskiej Tuluzy, ale nie przebił się do składu i po zaledwie roku wrócił odbudowywać się do Legii.

Duda musi zatem wybrać mądrze, a opcji jest całkiem sporo. W kolejce po Słowaka, oprócz Interu, który jest zdecydowanie najbardziej konkretny ustawiły się bowiem Southampton, Napoli czy VfL Wolfsburg.

Będzie transferowy rekord?

Na dziś wydaje się, że wielki transfer Słowaka jest już blisko. Jeśli Inter rzeczywiście zdecyduje się zapłacić za Dudę 5,75 mln euro - a o takiej sumie informował w poniedziałek Przegląd Sportowy - to będziemy świadkami transferowego rekordu w Ekstraklasie.

Czy utalentowany zawodnik poradzi sobie w Mediolanie? Zdania są podzielone. Słowaccy dziennikarze liczą na to, że Duda podbije Serie A, tak jak kilka lat temu zrobił to Marek Hamszik, gwiazdor tamtejszej reprezentacji. Kibice Interu do ewentualnego transferu piłkarza Legii podchodzą z rezerwą. Na tle nazwisk innych graczy przymierzanych do "Nerazzurrich" - prasa pisze o Stevanie Joveticiu, Mohamedzie Salahu czy Ivanie Perisziciu - nazwisko Dudy rzeczywiście wypada blado.

Inter to już jednak nie ten sam gigant, który jeszcze kilka lat temu potrafił wygrać Ligę Mistrzów (tu możesz sprawdzić tabelę Serie A - kliknij!). Klub od prawie dwóch lat jest własnością Ericka Thohira, biznesmena z Indonezji. Od tego czasu trwa przebudowa składu, a w wyjściowej jedenastce często znajduje się miejsce dla młodych graczy.

Nie jest zatem wykluczone, że ściągnięcie utalentowanego i perspektywicznego Dudy byłoby dla mediolańczyków lepszym rozwiązaniem niż inwestowanie w zgrane karty. Gdyby Słowak sprawdził się w Serie A, sporo zyskałaby także Ekstraklasa. Wielcy europejskiej piłki mieliby dowód na to, że nasza liga to dobra trampolina dla młodych piłkarzy. Jeśli z kolei Duda zawiedzie, łatwo będzie dojść do wniosku, że nawet gwiazdy polskich boisk na grę w poważnych klubach są zwyczajnie za słabe.

Gra idzie zatem o dużą stawkę, a rozstrzygnięcie poznamy wkrótce.

Autor: Bartosz Barnaś

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL