Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

MLS. Koniec sagi, jak Niezgoda został "Drwalem"

Zakończyła się transferowa saga z udziałem Jarosława Niezgody. Były legionista - po kilku tygodniach zawirowań wokół jego kondycji zdrowotnej - w czwartek wreszcie został "Drwalem" podpisując kontrakt z Portland Timbers. Tym samym 24-latek będzie piątym polskim piłkarzem w Major League Soccer.

Na początku stycznia zrobiło się gorąco od piłkarskich wieści z Portland w stanie Oregon. Miejscowi Timbers ogłosili bowiem, że lada chwila poleci do nich Jarosław Niezgoda - 24-letni napastnik i najskuteczniejszy jesienią strzelec nie tylko Legii Warszawa, ale i całej polskiej ekstraklasy. Miał podpisać lukratywny kontrakt typu Designated Player, a takich graczy w kluby MLS mogą mieć na usługach tylko trzech. Na konto Legii miało trafić 3,8 mln dolarów.

Reklama

11 stycznia Niezgoda, w towarzystwie chorwackiego obrońcy Dario Zuparica, został namierzony na telebimie podczas meczu NBA Portland Trail Blazers z Millwaukee Bucks. Obaj piłkarze zostali tam podpisani jako gracze Timbers. Szkopuł w tym, że takim mianem mógł się szczycić tylko Zuparic, który w przeszłości grał m.in. w Rijece, we włoskiej Pescarze i był młodzieżowym reprezentantem kraju. Podpisał on bowiem kontrakt jeszcze w 2019, ale według umowy miał przenieść się za ocean w nowym roku. Tymczasem w przypadku Niezgody mijały dni, a oficjalnego potwierdzenia nie było.

Pod koniec ubiegłego tygodnia okazało się, że podczas badań medycznych u Niezgody zauważono problemy natury kardiologicznej. Nie powinno to dziwić, bo Polak w czerwcu 2018 poddał się zabiegowi ablacji, którą rekomenduje się pacjentom z arytmią serca, a ściślej - jak w przypadku Niezgody - cierpiących na Wolff-Parkinson-White syndrom, z którym w młodości zmagał się choćby Cristiano Ronaldo. Ablacja polega na zniszczeniu lub odizolowaniu obszarów serca, które powodują zaburzenia jego pracy.

W poprzedni piątek w jednej z klinik w USA Niezgoda po raz drugi przeszedł zabieg ablacji. Próba zakończyła się powodzeniem, bo w czwartkowe popołudnie klub z Portland wydał komunikat, że Polak już wkrótce poleci do Kostaryki, gdzie dołączy do przebywającej na obozie przygotowawczym do sezonu ekipy trenera Gio Savarese.

"Cieszy nas to, że do naszego klubu przychodzi kolejny wartościowy napastnik" - powiedział urodzony w Wenezueli szkoleniowiec "Drwali".

"Jarek jest sprytnym i dynamicznym zawodnikiem, który pokazał, że potrafi wykańczać akcje. Zyskujemy ponadto nie tylko świetnego gracza, ale i osobę, która bez wątpienia idealnie dopasuje się do kultury naszej szatni" - dodał trener.

Polskiego piłkarza docenił także Gavin Wilkinson. Prezes Timbers podkreślił, że pozyskanie Niezgody było dla klubu priorytetem. "Ma naturalny, drapieżny instynkt do zdobywania goli. Potrafi trafiać do siatki na różne sposoby. Posiada wszystko, co potrzebne do tego, aby odnieść sukces w MLS" - wskazał Wilkinson.

W Timbers, którzy w MLS występują od 2011, liczą, że Polak podąży śladami innego snajpera pozyskanego kilka lat temu z Legii Warszawa przez klub z MLS. W grudniu 2016 po króla strzelców Ekstraklasy Nemanję Nikolica sięgnęli Chicago Fire. Urodzony w Serbii reprezentant Węgier przez trzy sezony zdobył ponad 50 goli, a w swoim pierwszym roku w USA wygrał wyścig o koronę króla strzelców.

"Życzę Jarkowi jak najlepiej i uważam, że dokonał dobrego wyboru" - powiedział w udostępnionym na Twitterze nagraniu "Niko". "Jego styl gry będzie pasować do boiskowej filozofii Timbers i do MLS, a skuteczność w polu karnym sprawi, że zdobędzie przynajmniej tyle samo goli co w Legii" - zauważył.

Niezgoda w swojej nowej szatni spotka międzynarodowo towarzystwo. Oprócz niego statusem DP może pochwalić się dwóch Argentyńczyków - Diego Valeri i Sebastian Blanco.

Ten pierwszy to legenda klubu, najlepszy strzelec w historii (76 goli w sezonie zasadniczym i sześć w play off) i najlepiej opłacany piłkarz (w 2019 zarobił prawie 2,5 mln dol). Blanco inkasuje milion mniej, ale w trzech ostatnich sezonach zdobył 24 gole i dołożył 30 asyst.

Poza tym w Timbers zawodnicy z Paragwaju - Jorge Moreira i Cristhian Paredes, Peru - Andy Polo, Kostaryki - Julio Cascante i Marvin Loria, Salwadoru - Andres Flores, Kolumbii - bracia Diego i Yimmy Chara, Nowej Zelandii - Bill Tuiloma, Kongo - Larrys Mabiala, Wenezueli - Renzo Zambrano oraz rzecz jasna USA - Jorge Villafaña i Jeremy Ebobisse. Ten ostatni to najlepszy strzelec zespołu w 2019 do spółki z Brianem Fernandezem. Obaj zaliczyli po 11 trafień. Fernandeza już w klubie nie ma po tym, jak w październiku trafił na narkotykowy odwyk (wcześniej z podobnych powodów miał dwuletni zakaz zawodowej gry w Argentynie).

To właśnie Fernandeza ma zastąpić Niezgoda. Kibice, którzy od początku przygody z MLS zapełniają do ostatniego krzesełka mogący pomieścić nieco ponad 25 tys widzów stadion Providence Park, liczą, że kwartet Valeri - Blanco - Niezgoda - Yimmy Chara (Valeri od tego sezonu ustąpił mu status DP) nawiąże do osiągnięć z 2015 roku, kiedy "Drwale" sięgnęli po MLS Cup lub z 2018, gdy doszli do finału.

Najsłynniejszy z fanów Timber Joey liczy, że na koniec rozpoczynającego się 29 lutego sezonu to właśnie Niezgoda będzie miał najwięcej pamiątkowych plastrów drzewnych. W Portland bowiem tradycja jest taka, że po każdym strzelonym golu w sektorze dla najbardziej zagorzałych fanów z wielkiego drewnianego pnia odcinany jest - za pomocą piły łańcuchowej - plaster, który po meczu jest ceremonialnie wręczany strzelcom. Najwięcej w ciągu jednego sezonu uzbierał ich Valeri - 21 w 2017 roku.

Tomasz Moczerniuk

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje