Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (1 pkt.)

Mecz Kukesi - Legia. Tomasz Frankowski: Dzicz wciąż jest na stadionie

- Chamstwo, bo tak trzeba określić prymitywne rzucanie kamieniami, to najlepszy komentarz do tej sytuacji - ocenia w rozmowie z Interią Tomasz Frankowski, były napastnik reprezentacji Polski. W czwartek w meczu III rundy el. Ligi Europejskiej pomiędzy albańskim Kukesi a Legią kamieniem trafiony został Ondrej Duda, pomocnik warszawian.

Wyniki, terminarze statystki Ligi Europejskiej - kliknij tutaj!

- Kuriozum. Nie wiem po co robi się takie rzeczy. Chamstwo, bo tak trzeba określić prymitywne rzucanie kamieniami, to najlepszy komentarz do tej sytuacji - twierdzi w rozmowie z Interią Tomasz Frankowski, były napastnik m.in. Jagiellonii Białystok, Wisły Kraków i reprezentacji Polski.

- Dzicz wciąż jest na stadionie, ale jak się okazuje, też na boisku. W piłce nie ma miejsca na takie rzeczy - dodaje Frankowski.

W 52. min. meczu pomiędzy Kukesi a Legią kamieniem trafiony został Ondrej Duda, piłkarz wicemistrzów Polski. Sędzia przerwał spotkanie, a gospodarze muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami. Jest niemal pewne, że zostaną ukarani walkowerem, a także wykluczeni z europejskich rozgrywek.

W podobnej sytuacji kilkanaście lat temu był Frankowski. Przez słynny "nóż w głowie Dino Baggio", z europejskich pucharów została wykluczona bardzo mocna wówczas Wisła Kraków. W el. Ligi Mistrzów zagrał Widzew Łódź, który na ten moment był zdecydowanie słabszy.

Reklama

- Cierpieliśmy przez cały rok za ten incydent. Tylko wtedy sytuacja nie była tak klarowna jak w meczu Legii. My kontynuowaliśmy grę, dokończyliśmy spotkanie. Sami nie zauważyliśmy tego zdarzenia, kibice także. Chyba telewizja RaiTre to zarejestrowała oraz oczywiście sam piłkarz - przypomina Frankowski.

- To było jednak dawno, od tego czasu piłka poszła do przodu, zmieniły się standardy na stadionach. Jak się jednak okazuje, nie wszędzie... - żałuje bohater eliminacji do mistrzostw świata w Niemczech w 2006 roku.

Frankowski widzi jednak też plusy tej sytuacji: - Legia zagrała 30 minut mniej. Prawdopodobnie nie będzie też rewanżu, bo UEFA wykluczy Kukesi. Warszawianie więc trochę odpoczną przed kolejnymi meczami w lidze i europejskich pucharach, a na początku sezonu to tylko plus - ocenia były snajper.

Prawdopodobnie jeszcze dziś UEFA wyda decyzję w sprawie tego meczu.

Łukasz Szpyrka

Stadionowa dzicz - jak się jej pozbyć?


Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Frankowski | Legia Warszawa | FK Kukesi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama