Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Mecz Kukesi - Legia. Grzegorz Szamotulski: W Polsce też dochodziło do takich incydentów

- Jedyną słuszną decyzją byłby walkower i wykluczenie Kukesi z europejskich pucharów – twierdzi w rozmowie z Interią Grzegorz Szamotulski, były bramkarz Legii Warszawa po incydencie w Albanii, gdzie kamieniem został trafiony Ondrej Duda, piłkarz wicemistrzów Polski.

Wyniki, terminarze statystki Ligi Europejskiej - kliknij tutaj!

W spotkaniu III rundy el. Ligi Europejskiej pomiędzy albańskim FK Kukesi a Legią Warszawa, kamieniem został trafiony Ondrej Duda. Sędzia po kilkunastu minutach przerwał mecz.

- Jedyną słuszną decyzją byłby walkower i wykluczenie Kukesi z europejskich pucharów. Takie rzeczy nie powinny się dziać - ocenia Grzegorz Szamotulski, były bramkarz Legii.

Były reprezentant Polski wspomina też przypadek, którego doświadczył na własnej skórze. Co ciekawe, nie było to w Albanii, Kosowie czy Czarnogórze, ale... w Polsce.

Reklama

Szamotulski: - Kiedyś miałem podobną sytuację, choć trudno to porównywać, bo to było 19 lat temu. W 1996 roku graliśmy z Lechem Poznań. Po pierwszej połowie schodziliśmy do tunelu prowadzącego do szatni i wtedy na nasze głowy poleciały kamienie. Nie było to na pewno nic przyjemnego, każdy bał się o swoje zdrowie. Tylko że to było już dawno, wydaje się, że teraz takich sytuacji nie ma. Przynajmniej w Polsce...

Sytuacja w Albanii to niewątpliwie ewenement w skali europejskiej piłki nożnej. Takie incydenty zdarzają się coraz rzadziej, a UEFA surowo karze stadionowych bandytów. Teraz powinno być podobnie i Kukesi musi liczyć się z konsekwencjami.

- Cały wieczór był jakiś dziwny. Najpierw nie było transmisji, a później ta sytuacja z kamieniem. Wszystko można skwitować jednym słowem: lipa - podsumowuje Szamotulski.

Były bramkarz jest jednocześnie przekonany, że w fazie grupowej Ligi Europejskiej będziemy mieć dwie drużyny. - Do Ligi Mistrzów Lech pewnie nie awansuje, bo trudno, by odrobił stratę w drugim meczu z Basel. Powinien jednak awansować do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Oczywiście nie wyobrażam sobie, by nie dokonała tego Legia. Jest w bardzo dobrej formie i możemy liczyć na dwie polskie drużyny w tych rozgrywkach - kończy Szamotulski.

Mecz zakończył się w 52. min. przy wyniku 2-1 dla Legii. Prawdopodobnie dziś UEFA zweryfikuje to spotkanie jako walkower 3-0.

Łukasz Szpyrka

Stadionowa dzicz - jak się jej pozbyć?


Dowiedz się więcej na temat: Ondrej Duda | FK Kukesi | Legia Warszawa | Grzegorz Szamotulski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje