Reklama

Reklama

Mecz FK Kukesi - Legia. UEFA przyznała Legii walkower

Legia Warszawa wygrała walkowerem mecz wyjazdowy z albańskim FK Kukesi w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej - zdecydowała UEFA.

Liga Europejska: wyniki, strzelcy, terminarz

To kara dla Albańczyków za przerwanie meczu w 52. minucie przez sędziego Stephana Klossnera ze Szwajcarii. Bezpośrednią przyczyną przedwczesnego zakończenia spotkania z 30 lipca było trafienie kamieniem w głowę Ondreja Dudy z Legii przez miejscowych kibiców.

Do tego momentu Legia prowadziła w Tiranie 2-1 po bramkach Nemanji Nikolicia i Jakuba Rzeźniczaka.

Mecz rewanżowy odbędzie się w najbliższy czwartek o godzinie 21 w Warszawie.

Reklama

Dodatkowo albański zespół dwa najbliższe mecze międzynarodowe na własnym boisku rozegra bez udziału publiczności, tyle tylko, że to drugie jest w "zawieszeniu" na dwa lata. FK Kukesi musi również zapłacić grzywnę w wysokości 70 tysięcy euro.

"Decyzją Control, Ethics and Disciplinary Body UEFA (Komisji Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA - red.) pierwszy mecz FK Kukesi - Legia Warszawa został zweryfikowany jako walkower 3-0 dla Legii. Mecz rewanżowy odbędzie się zgodnie z planem w czwartek 6 sierpnia 2015 r. o godz. 21:00" - czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie wicemistrzów Polski.

- Dobrze, że mecz rewanżowy się odbędzie - skomentował prezes Legii Bogusław Leśnodorski. - Uważam, że o wyniku rywalizacji powinno decydować boisko. Tym bardziej żal incydentów w Tiranie ze strony miejscowych kibiców, przez które nie można było dokończyć pierwszego spotkania - dodał.

UEFA od piątku zajmowała się sprawą przerwanego meczu w Tiranie. Pierwotnie decyzji federacji spodziewano się wczoraj, lecz jej ogłoszenie odłożono na dziś.

Albańskie FK Kukesi odpowiadało za przerwanie meczu, rzucanie przedmiotów na boisko, odpalanie raz, zamieszki na trybunach. Możliwe, że klub otrzyma dodatkową karę.

Przed UEFA za tamten mecz ma odpowiedzieć także Legia. 13 sierpnia komisja europejskiej federacji ma się pochylić nad sprawą polskiego klubu, który jest oskarżony o rzucanie przedmiotów na boisko przez kibiców.

Całą sprawę skomentował na Twitterze prezes PZPN-u Zbigniew Boniek.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL