Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (14 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

Marek Saganowski: Nie ma co jeszcze rozmawiać o Ajaksie

- Jeżeli już zaczniemy rozmawiać o meczu z Ajaksem w szatni, to spalimy się psychicznie w przedbiegach - ocenił piłkarz Legii Marek Saganowski. Mistrzów Polski, którzy w środę wznowią treningi, czeka dwumecz z Ajaksem Amsterdam w 1/16 finału Ligi Europejskiej.

19 lutego "Wojskowi" zmierzą się w Amsterdamie z Ajaksem w pierwszym spotkaniu 1/16 finału LE. Tydzień później odbędzie się rewanż w Warszawie.

- Jest o wiele za wcześnie, aby o tym myśleć. Jeżeli już zaczniemy rozmawiać o tym w szatni, to spalimy się psychicznie w przedbiegach. Oczywiście, zgrupowania i mecze sparingowe będą podporządkowane rywalizacji z holenderskim zespołem. Jednak musimy spokojnie do tego podejść i skoncentrować się na przygotowaniach do całej rundy wiosennej. Przecież gramy również w Ekstraklasie i Pucharze Polski - podkreślił Saganowski.

Reklama

Mistrzowie Polski rundę wiosenną rozpoczną 12 lutego wyjazdowym spotkaniem ze Śląskiem Wrocław w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski. Trzy dni później podejmą Jagiellonię Białystok w 20. kolejce ekstraklasy. Ajax natomiast rundę wiosenną Eredivisie zainauguruje już w najbliższy piątek u siebie meczem z Groningen. Przed spotkaniem z Legią zespół z Amsterdamu wystąpi w lidze sześć razy.

- Oczywiście, że zawsze lepiej jest podchodzić do takiej rywalizacji będąc w rytmie meczowym. Lepiej byłoby dla nas, gdybyśmy byli w środku rozgrywek. Dlatego teraz cała filozofia naszych zimowych przygotowań będzie polegała na tym, abyśmy do spotkania 19 lutego przystąpili w optymalnej dyspozycji - tłumaczył napastnik.

W powszechnej opinii to holenderski zespół będzie zdecydowanym faworytem w potyczce z mistrzem Polski. - Musimy przeciwstawić rywalom to samo, co Celtikowi Glasgow. Jeżeli będziemy dyktowali warunki gry, zagramy agresywnie i konsekwentnie taktycznie, powinniśmy osiągnąć dobry rezultat - ocenił.

W środę stołeczny zespół wznowi treningi po przerwie zimowej. Saganowski nie obawia się, że nabrał dodatkowych kilogramów. - Nie mam się czego obawiać, bo wykonałem cały indywidualny plan treningów. Przy moim doświadczeniu nabrałem pewnych nawyków, dzięki którym utrzymuję dobrą dyspozycję i prawidłową wagę. Gorzej wyglądało to 15 lat temu, kiedy nie byłem świadomy pewnych, kluczowych rzeczy - przyznał napastnik.

Prezes Legii Bogusław Leśnodorski powiedział, że Saganowski w przyszłości może być trenerem młodzieży przy Łazienkowskiej. Piłkarz póki co nie myśli o tym, co wydarzy się po zakończeniu sezonu.

- Na razie nie chcę niczego deklarować. Spokojnie podchodzę do tego tematu. Przede wszystkim chciałbym się dobrze przygotować do rundy rewanżowej. Przed nami dużo meczów i wiele może się wydarzyć. Moim celem na wiosnę jest w miarę regularna gra. Zamierzam przekonać trenera Henninga Berga, że zasługuję na większą ilość spotkań w pierwszym składzie niż jesienią - zakończył Saganowski, który w tym sezonie zagrał w 17 meczach ligowych (w tym w dziewięciu w podstawowym składzie) i strzelił dwie bramki.

W sierpniu dołączył do elitarnego "Klubu 100", zrzeszającego strzelców co najmniej stu goli w rozgrywkach Ekstraklasy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama