Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Marek Saganowski: Będziemy okradzeni z punktów

Piłkarz Legii Warszawa Marek Saganowski, który od trzech tygodni trenuje z pełnym obciążeniem, mocno krytykuje reformę ligowych rozgrywek. Po rundzie zasadniczej punkty zostaną podzielone i przewaga stołecznego zespołu znacznie stopnieje.

Legia po pokonaniu Lecha (1-0) ma nad poznańskim zespołem 10 punktów przewagi i 12 nad Wisłą Kraków, która w poniedziałek przegrała na wyjeździe z KGHM Zagłębiem Lubin 1-3.

- Jak się samemu wygrywa mecze, to nie trzeba oglądać się na rywali. Wypracowaliśmy sobie dużą przewagę, ale szkoda, że ktoś wymyślił taki system rozgrywek jak obecny. Jednak musimy się z tym zmierzyć - powiedział 35-letni napastnik.

Do zakończenia rundy zasadniczej pozostały dwie kolejki. Potem punkty zostaną podzielone, na czym najbardziej straci Legia.

Reklama

- Dla mnie ten system to parodia. Cały czas mówi się o najlepszych ligach świata, a wymyślane jest coś, co w ogóle nie ma przełożenia w Europie. Poziom piłki może się podnieść tylko poprzez zatrudnianie w klubach dobrych zawodników i zapewnienie odpowiedniej infrastruktury nie tylko pierwszej drużyny, ale także młodzieży - ocenił Saganowski.

Zawodnicy Legii zgodnie krytykują zmiany regulaminowe. Według starych zasad, podopieczni Henninga Berga zdobycie tytułu świętowaliby już w sobotę.

- Dla mnie to jest kradzież, bo zawodnicy ciężko wypracowali te punkty, a ktoś je po prostu zabiera. Pamiętam, że w 2002 roku z Odrą Wodzisław prowadziliśmy w lidze ze sporą przewagą. Jednak po podziale punktów przegraliśmy jeden mecz i spadliśmy na piąte miejsce. W tej sytuacji rozgrywki ligowe tak naprawdę rozpoczną się dopiero po tym jak zostaniemy okradzeni z punktów. Siedem ostatnich kolejek wszystko rozstrzygnie - podkreślił Saganowski.

Napastnik, który ma za sobą występy m.in. w duńskim Aalborgu i angielskim Southampton, ceni treningi i metody szkoleniowe Norwega Henninga Berga.

- On zdecydowanie preferuje angielski styl. Duży nacisk kładzie na grę pressingiem i maksymalne wykorzystywanie skrzydłowych. Poza tym ważne są szybkie wymiany piłek w oparciu o napastników - dodał napastnik Legii.

Saganowski we wrześniu doznał poważnej kontuzji kolana. Dopiero od trzech tygodni trenuje z pełnym obciążeniem. W tym sezonie strzelił trzy bramki w ekstraklasie.

Dowiedz się więcej na temat: Marek Saganowski | Legia Warszawa | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje