Reklama

Reklama

Maciej Murawski dla Interii: Legia w Lidze Mistrzów? Tęsknimy za tym

- Legię stać na skuteczną walkę w pucharach, ale niewątpliwie jest jej potrzebna świeża krew. Potrzebuje bramkarza, który zrobi różnicę. Jestem spokojny o trenera Vukovicia. Uważam, że wytrzyma presję - mówi w rozmowie z Interią były reprezentant Polski i były piłkarz Legii Warszawa, obecnie ekspert Canal+Sport Maciej Murawski. Na finiszu sezonu zespół dostał jednak mocne ciosy w postaci kontuzji.

Zbigniew Czyż, Interia: Spodziewał się pan, że Legia tak szybko zapewni sobie, wydaje się już niemal pewne, mistrzostwo Polski?

Maciej Murawski: - Poczekajmy jeszcze na mecz z Piastem, bo Legia ma swoje problemy. Jest sporo kontuzji, wszyscy napastnicy mają urazy, kontuzjowany jest też Veszović. Ale niewątpliwe to mistrzostwo jest już na wyciągnięcie ręki.

W Warszawie będą się cieszyć z mistrzostwa, ale kontuzje mogą być za chwilę dużym problemem w europejskich pucharach.

- Mówiłem przed wznowieniem rozgrywek po długiej przerwie, że dobrze byłoby wprowadzić podczas meczów pięć zmian, tak jak w niektórych innych profesjonalnych ligach. Zrobiono inaczej i kto wie, czy nie była to katastrofalna decyzja. Jej efekty przyjdą być może dopiero nawet w październiku. Całkiem możliwe, że te kontuzje mają związek z bardzo intensywną grą w ostatnim czasie. Zawodnicy nie mieli odpowiedniego okresu przygotowawczego. Jest bardzo ciepło, a ta końcówka sezonu jest wręcz zabójcza.

Reklama

Strata Veszovicia aż na osiem miesięcy będzie bardzo dotkliwa?

- Na pewno tak. Bardzo by pomógł Legii w pucharach. Razem z Karbownikiem robili bardzo dużą różnicę na bokach. Właśnie dzięki tak ofensywnej grze tych obrońców Legia miała tak dużą przewagę na boisku. Jest Paweł Stolarski, który spróbuje wejść w buty Veszovicia, ale będzie na to potrzebował jeszcze dużo czasu.

Ewentualne przyjście do Legii Filipa Mladenovicia z Lechii Gdańsk rozwiązałoby jakoś ten problem?

- Tak, na prawą stronę obrony mógłby wtedy przejść Michał Karbownik. To by pomogło Legii, bo typowo lewonożnego zawodnika w Legii brakuje. Karbownik mógłby grać na prawej stronie. Zresztą wątpię, żeby w przyszłości grał na lewej stronie. Teraz tak się dzieje, złapał ogromne doświadczenie, świetnie się wypromował, ale pewnie większość meczów w swojej karierze nie będzie grał na tej właśnie stronie boiska.

Ogromne problemy dotknęły atak Legii. Kontuzje Jose Kante, Vamary Sanogo, nie wiadomo co ze zdrowiem Thomasa Pekharta. Nowy napastnik potrzebny od zaraz?

- Być może trener Vuković będzie próbował w ataku młodego Szymona Włodarczyka, syna byłego zawodnika Legii Piotra Włodarczyka. Ma 17 lat, ale jest dobrze zbudowany, być może dostanie szansę, kiedy Legia zapewni już sobie mistrzostwo. Kto wie, może do ataku przesunięty zostanie Luquinhas.

Ale na puchary to chyba nie wystarczy?

Legia sprzedała w tym sezonie trzech napastników za bardzo duże pieniądze. Teraz też pewnie by sobie poradził, gdyby nie ogromny pech z kontuzjami. Na pewno Legia będzie szukała nowego napastnika. Liczę na szybki powrót Jose Kante, będzie niezwykle potrzebny w pucharach.

Jakub Świerczok przydałby się Legii?

- Podobał się mi podczas gry w Zagłębiu Lubin, to krnąbrny, ale dobry piłkarz. Może być wzmocnieniem dla Legii.

Problem pojawia się też w bramce. Do AS Monaco po meczu z Piastem odchodzi Radosław Majecki, zostaje kontuzjowany Radosław Cierzniak i młody Wojciech Muzyk. Jest jeszcze wypożyczony do Radomiaka Cezary Miszta. Kogo na tę pozycję Legia powinna sprowadzić? A może nie szukać nikogo?

- Na tej pozycji jest ogromna presja. Myślę, ze Legia poszuka zawodnika, który da jej ogromną różnicę. Majecki miał dobry sezon, wypromował się, Legia bardzo dobrze na nim zarobiła. Trzeba jednak pamiętać, że w odróżnieniu od sezonów w których bronił Arkadiusz Malarz, Majecki nie musiał Legii tak często ratować skóry. W tym sezonie Legia była tak silna, że bramkarz nie musiał wchodzić na bardzo wysoki poziom, co nie umniejsza sukcesu Majeckiego, bo sobie poradził. Jeśli zespół z Warszawy chce coś osiągnąć w pucharach, to musi ściągnąć bardzo dobrego bramkarza.

Widzi pan w polskiej lidze jakiegoś bramkarza, który mógłby przyjść do Legii?

- Nie bardzo. W naszej lidze są dobrzy bramkarze, ale zazwyczaj już po 30-tce. Nie szedłbym na miejscu Legii w takim kierunku. Legia powinna szukać bramkarza już ogranego, ale takiego na którym za dwa lata będzie też można dobrze zarobić. To nie musi być 19-latek, najlepszym rozwiązaniem byłby bramkarz w wieku 24-26 lat. Wszyscy zawodnicy na tej pozycji w naszej lidze, którzy się wyróżniają niestety mają problemy z grą nogą.

Największe bogactwo Aleksandar Vuković ma w pomocy. W tej formacji są potrzebne wzmocnienia?

- To pole manewru w pomocy zwiększyło się jeszcze bardziej po przyjściu Bartosza Slisza. W pomocy może też przecież zagrać Michał Karbownik. Zawodnicy na tej pozycji w Legii są niby podobni, a jednak inni. Trener ma tutaj duży spokój i ma kim rotować.

Jak ocenia pan szanse Legii w pucharach? Wiemy, że będzie tylko jeden mecz, niekoniecznie u siebie. Czy szansą w ogóle dla polskich drużyn może być to, że różne ligi w różnym czasie będą kończyć sezon?

- W takiej sytuacji nigdy wcześniej nie byliśmy. Losowanie będzie bardzo ważne. To co jest pewne, to, że Legia przez ostatni rok zrobiła ogromny postęp. Na transferach zarobiła ponad 20 milionów euro. Niby ta drużyna cały czas się osłabia, a w dalszym ciągu jest mocna, albo jeszcze mocniejsza. Duża w tym zasługa trenera Vukovicia.

No właśnie, Vuković wytrzyma presję w walce miejmy nadzieję o Ligę Mistrzów?

- Jestem spokojny o Vukovicia. On potrafi fantastycznie wytrzymać presję. Od wielu lat jest związany z Legią. Wie, co to znaczy grać w Legii, wie jak reagować. W ubiegłym roku dał radę. Legia nie odpadła z byle kim, bo z samym Glasgow Rangers i nie zaprezentowała się źle. Najbardziej obawiam się o to, żeby w tym zespole nie było już więcej kontuzji.

Ilu zawodników Legia powinna pozyskać w przerwie letniej?

- Powinna dokonać dwóch, trzech transferów. Świeża krew jest niezwykle potrzebna, tak jak w każdym zespole. To nie powinno być jednak aż sześciu nowych piłkarzy, żeby rotacja nie była zbyt duża. Chciałbym, żeby Legia awansowała do Ligi Mistrzów. Tęsknimy już za tym, żeby polski zespół zagrał ponownie w tych elitarnych rozgrywkach. Gdyby tak się stało, na pewno wpłynęłoby to korzystnie na postrzeganie naszej ligi.

Rozmawiał Zbigniew Czyż

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama