Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Łukasz Surma: Legia faworytem meczu na szczycie

Łukasz Surma twierdzi, że to Legia jest faworytem sobotniego meczu na szczycie piłkarskiej ekstraklasy w Warszawie z Lechem Poznań. Kapitan Lechii Gdańsk uważa, że żadna drużyna nie potrafi zdominować rywali tak jak stołeczny zespół.

- Lech jest co prawda zdecydowanie najlepiej grającą w tym sezonie drużyną na wyjeździe, ale ja nie wierzę w magię liczb i statystyki. My w rundzie jesiennej też spisywaliśmy się nieźle na obcych stadionach, jednak później nasza dobra seria się skończyła. Niezależnie od wszystkiego, dla mnie faworytem sobotniego spotkania jest Legia - dodał.

Według 36-letniego pomocnika, Lech musi za wszelką cenę dążyć do zwycięstwa w sobotniej konfrontacji.

- "Kolejorz", który traci do rywali dwa punkty, nie ma wyjścia. Właściwie każdy inny wynik niż zwycięstwo gości przesądzi o mistrzowskim tytule Legii i dlatego w konfrontacji ze stołeczną drużyną poznaniacy muszą się odkryć. Z drugiej strony Lech ma kilku zawodników, jak chociażby Murawski czy Trałka, którzy potrafią rozegrać atak pozycyjny, niemniej jako cała drużyna goście nastawiają się głównie na kontry - zauważył.

Reklama

Były zawodnik Legii uważa jednak, że gospodarze nie zagrają w sposób kunktatorski i nie będą za wszelką cenę bronić remisu. - Jestem pewien, że Legia zrobi wszystko, aby wygrać to spotkanie i jak zwykle będzie dążyła do zepchnięcia rywali do obrony. Żadna drużyna w ekstraklasie nie potrafi bowiem zdominować rywali tak jak stołeczny zespół - ocenił.

Takie wnioski najbardziej doświadczony piłkarz polskiej ekstraklasy, który rozegrał w niej 411 spotkań, wyciągnął także po ostatnich meczach swojego zespołu zarówno z Legią jak i Lechem.

- Na początku kwietnia przegraliśmy w Poznaniu z Lechem 2-4, niemniej udało nam się nawiązać z gospodarzami wyrównaną walkę. Miesiąc później ulegliśmy na wyjeździe Legii 0-1, ale w tym meczu nie zrobiliśmy "sztycha". Wiele osób stwierdziło, że warszawianie zaprezentowali się słabo, ale ja nie zgadzam się z tą opinią. Rywale grali piłką, zagonili nas i w odpowiednim momencie strzelili gola. W tym spotkaniu byliśmy bezradni, a Legia wskazała nam miejsce w szyku - przyznał.

Surma obawia się tylko, że godzina rozpoczęcia sobotniego meczu Legii z Lechem może negatywnie wpłynąć na poziom tego widowiska. - Kiedy spotkanie rozpoczyna się o 13.30 to wolno domniemywać, że na początku gra będzie toczyła się w wolnym i ospałym tempie. Miejmy nadzieję, że z czasem widowisko nabierze wigoru - powiedział.

Kapitan Lechii przekonuje, że to właśnie warszawianie są z polskich drużyn najbliżej gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów. - Widać, że Legia nie jest zespołem budowanym od wczoraj. Ta drużyna dysponuje sporym potencjałem i jest racjonalnie kompletowana od dłuższego czasu. Dzięki temu trener Urban ma obecnie do dyspozycji po dwóch prezentujących zbliżony poziom zawodników na każdą pozycję - podsumował Łukasz Surma.

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Legia - Lech. Początek w sobotę o 13.30

Relację na żywo można śledzić także na urządzeniach mobilnych

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama