Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Legia Warszawa przegrała walkę o nowego napastnika

Nowym napastnikiem Legii Warszawa nie będzie Rumun Sergiu Bus. 27-letni zawodnik wybrał ofertę FCSB Bukareszt, a jak twierdzi jego agent w lokalnych mediach, na ostatniej prostej do walki o snajpera bardzo mocno i aktywnie włączył się właśnie mistrz Polski.

To mogła być spektakularna akcja na rynku transferowym Legii, jednak zakończyła się fiaskiem. Mierzący 185 cm Bus zdecydował się zamienić klub Gaz Metan, z którym występował w pierwszej lidze rumuńskiej, na najsłynniejszy w kraju klub, należący do kontrowersyjnego właściciela Gigiego Becaliego.

Reklama

Tuż po zakończeniu prezentacji Busa, menedżer piłkarza Bogdan Apostu zdecydował się ujawnić nieco "kuchni" negocjacji.

I zapytany przez dziennikarzy, choć początkowo niechętnie, wyznał, że jednym z klubów, który zagiął parol na 27-latka, była Legia.

- Jeśli tu jesteśmy, to dlatego, że zarówno Sergiu, jak i ja świadomie wybraliśmy FCSB. Jesteśmy dojrzali i wiemy, co robimy. Kolejną drużyną, która próbowała wejść do gry na ostatniej prostej, i mówię to po raz pierwszy, była Legia Warszawa w sobotni wieczór. Negocjowałem z nią, ludzie stamtąd próbowali porozmawiać z Sergiu - ujawnił agent piłkarski w rozmowie z "Gazetą Sporturilor".

Mało tego! Co za słowa agenta

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Sergiu Bus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje