Reklama

Reklama

Legia Warszawa. Prezes Mioduski w liście otwartym skrytykował prezesa La Liga

Właściciel i prezes Legii Warszawa Dariusz Mioduski wystosował list otwarty do zarządów europejskich klubów i lig piłkarskich. W swoim przekazie mocno skrytykował szefa hiszpańskiej Primera Division Javiera Tebasa, zarzucając mu, że jego działania pogłębiają przepaść pomiędzy pięcioma najsilniejszymi ligami a pozostałymi.

Mioduski jest wiceprezesem Europejskiego Stowarzyszenia Klubów (ECA), reprezentującego drużyny piłkarskie w Europie. To właśnie w tej roli Mioduski uczestniczył w zorganizowanej w Madrycie debacie, poświęconej przyszłości europejskich rozgrywek klubowych.

Po debacie właściciel Legii wystosował list otwarty, którego adresatem są wszyscy zarządzający europejskimi klubami i ligami piłkarskimi. W swoim liście Mioduski odniósł się głównie do propozycji złożonych przez Javiera Tebasa, szefa hiszpańskiej Primera Division.

Mioduski zarzuca Tebasowi, że ten chce "grać rolę przedstawiciela lig i klubów ubogich, (...) dotkniętych polaryzacją", podczas gdy jego intencje są zupełnie przeciwne. Właściciel Legii pisze wprost, że "każda liga nie należąca do wielkiej europejskiej piątki (Hiszpania, Anglia, Niemcy, Włochy, Francja), może być pewna, że Javier Tebas nie reprezentuje, ani nie broni jej interesów".

Reklama

Zdaniem Dariusza Mioduskiego działania szefa Primera Division mają na celu pogłębienie przepaści pomiędzy klubami z lig top 5 a drużynami z innych krajów. Duże pretensje Mioduskiego dotyczą reguł podziału pieniędzy z tytułu praw telewizyjnych. Z listu wynika, że prezes Legii chciałby, by kluby z pięciu topowych lig przekazywały część pieniędzy ze swoich krajowych i międzynarodowych praw telewizyjnych do lig i klubów z pozostałych 50 krajów.

Właściciel mistrza Polski spieszy z rozwiązaniem, które miałoby, jego zdaniem, zmniejszyć problem polaryzacji w europejskiej piłce.

"Znaczący udział w europejskich rozgrywkach klubów spoza pięciu głównych lig jest możliwy tylko jeżeli spełnione zostaną dwa warunki:

- będzie więcej miejsc w fazach grupowych na wszystkich poziomach dla klubów spoza pięciu topowych lig,

- część tych miejsc będzie uzyskana kosztem klubów zajmujących dalsze miejsca w ligach top 5".

Przypomnijmy, że reforma z 2016 roku wycofała wprowadzaną przez Michela Platiniego "autostradę" do Ligi Mistrzów dla klubów ze słabszych piłkarsko krajów, takich jak Polska.

To jednak nie koniec zmian, rozważanych przez UEFA. Jeden z projektów zakłada, oprócz stworzenia nowego europejskiego pucharu, nazwanego roboczo "Ligą Europejską 2", system awansów i spadków pomiędzy tymi pucharami. To ostatecznie mogłoby zamknąć drogę do europejskich pucharów dla "średniaków".

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL