Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 1-2 w 37. kolejce PKO Ekstraklasy

Pogoń Szczecin znów lepsza od Legii. W trzecim meczu tego sezonu między tymi drużynami warszawski zespół po raz trzeci dał się ograć drużynie z Pomorza. Nowy mistrz Polski zagrał jednak w rezerwowym składzie.

Relacja na żywo z meczu Legia Warszawa - Pogoń Szczecin

Relacja na żywo z meczu Legia Warszawa - Pogoń Szczecin na urządzenia mobilne

W przypadku Legii ten mecz wyglądał tak jak ostatnie dni roku szkolnego. Oceny zostały już wystawione, można więc odpuścić sobie ostatnie zajęcia i poczekać w spokoju na rozdanie świadectw. Trener Aleksandar Vuković niczym nauczyciel wykorzystał ten czas, aby przyjrzeć się jeszcze niektórym uczniom, czy nadają się, aby wkrótce przeskoczyć trzy klasy wyżej - z III ligi do Ekstraklasy.

Reklama

Nowy mistrz Polski zagrał w składzie mocno rezerwowym, odmłodzonym, przyszłościowym. W wyjściowej "jedenastce" znalazło się tylko trzech piłkarzy, którzy w tym sezonie zagrali co najmniej dziesięć meczów w pierwszej drużynie - Mateusz Wieteska, Paweł Stolarski i Luis Rocha. W bramce stanął doświadczony Radosław Cierzniak. Reszta to zawodnicy wchodzący do zespołu po transferach albo stażu w legijnej akademii.

Pogoń nie walczyła o nic. Jej skład był jednak bardziej zbliżony do normalnego. U szczecinian widać było też większą motywację. Grali ostatni mecz sezonu, w którym mieli walczyć o występ w europejskich pucharach, a skończyło się na miejscu w dolnej części grupy mistrzowskiej. Zwycięstwo nad mistrzem Polski, bez względu na to w jakich okolicznościach, zawsze zapewnia sportową radość.

Spotkanie przypominało mecz sparingowy. Od początku widać było lekką przewagę bardziej doświadczonych gości. W pierwszej połowie legioniści nie oddali celnego strzału na bramkę Dante Stipicy. Jak na zespół, który w tym sezonie gromił u siebie większość rywali to rozczarowanie. Najlepszą okazję stworzył tuż przed przerwą Maciej Rosołek. Jeden z młodych zawodników Legii wdarł się z piłką w pole karne i podał do Mateusza Cholewiaka, który przestrzelił z kilku metrów.

Pogoń grała konsekwentnie. Częściej atakowała, przeprowadzała płynne akcje. Obrona, z jednym z najlepszych bramkarzy tego sezonu w całej Ekstraklasie - Stipicą, dla nastoletnich napastników Szymona Włodarczyka i Rosołka stanowiła zaporę nie do przejścia. Zdobyła tylko jednego gola.

Po akcji prawą stroną Benedikta Zecha Marcin Listkowski ograł w polu karnym Wieteskę i strzelił "w długi róg" bramki Legii.

W drugiej połowie mistrzowie Polski mieli dużo więcej okazji. Stipica mógł się wykazać. Bronił trudne strzały Rosołka i rezerwowego Damiana Warchoła. Próbował zaskoczyć Chorwata uderzeniem piętą Włodarczyk. Pogoń przeszła wyraźnie do defensywy, broniła korzystnego wyniku, sporadycznie przechodząc do ofensywy. W 82. minucie jeden z nielicznych ataków gości przyniósł powodzenie. Adam Frączczak znalazł się pięć metrów przed bramką Legii. Dostał precyzyjne podanie od Kacpra Smolińskiego i chytrym strzałem pokonał Cierzniaka. Gospodarzy było stać tylko na honorowego gola. Zdobył go w swoim ligowym debiucie Damian Warchoł. Sędzia Damian Kos, by uznać tę bramkę, potrzebował konsultacji z wozem VAR.

Szczecinianie dokonali czegoś wyjątkowego. Trzy razy grali w tym sezonie z Legią i trzy razy z nią wygrali. Żadna inna drużyna nie ma takiego bilansu. Oprócz Pogoni tylko Piast Gliwice nie przegrał w tym sezonie z Legią. Zespół z Pomorza zakończył ligę na szóstym miejscu. Trochę poniżej oczekiwań.

Mimo przegranej legioniści otrzymali świadectwa. Po meczu odbyła się ceremonia wręczenia złotych medali za mistrzostwo Polski zdobyte w 2020 roku. Dostali je jednak głownie ci, którzy nie grali z Pogonią. I nie były to raczej świadectwa z czerwonym paskiem. 10 porażek w sezonie mistrza Polski to stanowczo za dużo.

Olgierd Kwiatkowski z Warszawy

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 1-2 (0-1)

Bramki: 0-1 Listkowski (38.), 0-2 Frączczak (82.), 1-2 Warchoł (93.).

Legia: Radosław Cierzniak - Paweł Stolarski, Ariel Mosór (63. William Remy), Inaki Astiz, Luis Rocha - Mateusz Cholewiak, Mateusz Wieteska, Bartosz Slisz, Maciej Rosołek - Radosław Cielemęcki (81. Mateusz Brudziński), Szymon Włodarczyk (63. Damian Warchoł).

Pogoń: Dante Stipica - Benedikt Zech, Konstantinos Triantafyllopoulos, Mariusz Malec, Hurbert Matynia - Marcin Listkowski, Tomasz Podstawski, Kamil Drygas (65. Damian Dąbrowski), Sebastian Kowalczyk (75. Kacper Smoliński) - Paweł Cibicki (69. Maciej Żurawski), Adam Frączczak.

Żółte kartki: Slisz, Stolarski - Legia; Drygas, Matynia, Frączczak - Pogoń.

Sędziował Damian Kos z Gdańska.

Widzów 7680.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Pogoń Szczecin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje