Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Legia Warszawa - Piast Gliwice. Czesław Michniewicz: Przerażająca statystyka

Jakie znaczenie ma niekorzystny bilans ostatnich meczów Legii z Piastem? O roli Bartosza Kapustki w zespole. Opinia na temat wcześniejszego rozpoczęcia drugiej rundy rozgrywek? Co z zimowymi transferami? O tym mówił na konferencji prasowej przed niedzielnym meczem z Piastem Gliwice trener mistrzów Polski Czesław Michniewicz. Mecz w niedzielę o 17.30.

W poprzednim sezonie Legia nie wygrała żadnego z trzech meczów z Piastem Gliwice. Nie pokonała gliwiczan w czterech ostatnich spotkaniach. - To przerażająca statystyka - przyznał szkoleniowiec Legii. - Nie ma to jednak dla nas żadnego znaczenia. W niedzielnym meczu nie będziemy się zajmować tym, co było. Nie mamy na to wpływu. Zajmujemy się tym, co będzie. A czeka nas trudne spotkanie - dodał.

Przy okazji ocenił grę byłego zawodnika Piasta, grającego od lata w Legii, Ekwadorczyka Joela Valencii. - Przyglądamy się Valencii. Nie wygląda tak jakbyśmy tego oczekiwali. Jest dużo do zrobienia, aby był w takiej formie jak był w Piaście. Dziś w takiej formie nie jest - powiedział zdecydowanie Michniewicz.

Reklama

Coraz bardziej chwali innego piłkarza pozyskanego latem - Bartosza Kapustkę. Były reprezentant Polski powoli zmienia swoją rolę w Legii, grając częściej na środku pomocy.

- Odkąd wspólnie pracowaliśmy w reprezentacji Polski Bartka zawsze traktowałem jako środkowego pomocnika. Zdarzało się, że z konieczności wystawialiśmy go na skrzydle. Ma bardzo dużo atutów środkowego pomocnika - jest mobilny, zaawansowany technicznie, rozumie grę, potrafi grać na małej przestrzeni, w trudnej pozycji obrócić się z piłką. Myślę, że to optymalna pozycja dla niego. Mam nadzieję, że za chwilę pojawiają się liczby. Brakuje nam bramek ze środka pola. W poprzednim sezonie dużo strzelał Vako (Walerian Gwilia). Nad tym - oddawaniem strzałów ze środka pola - dużo teraz pracujemy - opowiadał Michniewicz.

Trener Legii ocenił zmianę jaka zaszła w terminarzu rozgrywek. W przyszłym roku piłkarze Ekstraklasy przystąpią do gry już 30 stycznia. - Rozmawialiśmy na ten temat w klubie. Musimy brać pod uwagę, że coś się może wydarzyć i dodatkowy termin może się przydać. Dla mnie ten dodatkowy tydzień nie jest taki istotny. To może być trudniejsze dla zawodników którzy grali w pucharach i może nie wszyscy czasu na odpoczynek, bo sezon był dziwny. Takim zawodnikom przydałby się tydzień urlopu dla higieny psychicznej. Jest jak jest. Akceptujemy większość. W Legii chcieliśmy grać 30 stycznia, ale nie chcieliśmy grać wcześniej. Musimy się do tego przygotować. Opracowujemy plan okresu przygotowawczego. Rozważamy dwie opcje zgrupowania - mówił 50-letni szkoleniowiec.

Czy w związku z tym Legia myśli już o zimowych transferach? - Planujemy wkrótce w tej sprawie spotkanie. Będziemy rozmawiać o przyszłości zawodników. Niektórym się kończą kontrakty. Dziś nie ma na to czasu, bo musieliśmy przygotowywać się do kolejnych meczów, ale teraz będziemy grali co tydzień i tego czasu będzie dużo - zapowiedział Michniewicz.

ok

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy