Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Legia Warszawa - Piast Gliwice 0-0 w 4. kolejce Lotto Ekstraklasy

W starciu mistrza Polski z wicemistrzem poprzedniego sezonu, padł bezbramkowy remis. Więcej z gry miała Legia, jednak w żaden sposób nie potrafiła udokumentować swojej przewagi.

Ranking Ekstraklasy - KLIKNIJ!

Legia to nasz ostatni reprezentant w europejskich pucharach. W 4. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zmierzą się Dundalk FC. Piast może się już skupić na lidze. Drużyna z Gliwic odpadła w swoim pierwszym meczu eliminacji Ligi Europy z IFK Goteborg.

W piątej minucie na prowadzenie powinien wyjść Piast. Gliwiczanie rozegrali piłkę na małej przestrzeni, sam na sam z Arkadiuszem Malarzem wyszedł Bartosz Szeliga, jednak uderzył fatalnie - wysoko ponad poprzeczką. 

Reklama

W 23. minucie w polu karnym zderzyli się Jakub Szmatuła i Michaił Aleksandrow. Bramkarz Piasta przez chwilę nie podnosił się, jednak nic poważnego mu się nie stało. Kilkanaście sekund później Bułgar znów mógł stanąć oko w oko ze Szmatułą, jednak wbiegając w pole karne został zatrzymany przez Aleksandara Sedlara. 

Dopiero w 30 minucie padł pierwszy celny strzał, jednak Szmatuła nie miał żadnego problemu z wyłapaniem uderzenia Aleksandara Prijovicia.

Minutę później znów zakotłowało pod bramką Piasta. Prijović uderzył z 11. metra, rozpaczliwie jego uderzenie zablokował Sedlar. Do odbitej piłki dopadł Nemanja Nikolić, uderzył obok Szmatuły, ale z linii wybił ją Hebert. Ostatecznie futbolówkę wyekspediowano poza linię końcową.

Tuż przed przerwą potężnie z 30 metrów uderzał Michał Kucharczyk, jednak na rzut rożny odbił piłkę Szmatuła.

Piast w pierwszej połowie, poza szansą Szeligi, praktycznie nie istniał. Drużyna Jirzego Neczka, przez 45 minut nie oddała ani jednego celnego strzału.  

Już na początku drugiej połowy gliwiczanie mieli szansę na pierwsze uderzenie w światło bramki, które powinno zakończyć się golem. Lewą stroną popędził Szeliga, wyłożył na 11 metr do wprowadzonego po przerwie Marcina Pietrowskiego, który uderzył wysoko ponad poprzeczką.

Po godzinie gry na prowadzenie powinna była wyjść Legia. Kapitalnie ze skrzydła zacentrował Steeven Langil, na wślizgu próbował uderzyć Nikolić, jednak trafił wprost w Szmatułę. Minutę później Piast oddał swój pierwszy celny strzał. Michał Masłowski trafił głową, ale jak struna wyciągnął się Malarz i odbił piłkę.

Szesnaście minut przed końcem spotkania Langil wrzucił piłkę w pole karne do Nikolicia, a ten obrócił się i uderzył ponad bramką. Wprowadzenie Francuza rozruszało grę Legii. Chwilę później po jego wrzutce, minimalnie nad poprzeczką "główkował" Prijović.

Przewaga Legii była widoczna. Stołeczni oddali ponad trzy razy więcej strzałów. Celnych mieli dwukrotnie więcej, jednak ani razu nie zaskoczyli Szmatuły i Heberta, który raz uratował "Piastunkom" skórę. Legia pozostaje niepokonana w lidze. Dla Piasta to już drugi remis 1-1.

Po meczu powiedzieli:

Besnik Hasi (trener Legii Warszawa): "Jestem zawiedziony wynikiem. Nie strzeliliśmy gola, mimo że stworzyliśmy wiele sytuacji podbramkowych. Mieliśmy osiem lub dziewięć okazji bramkowych, ale problemem jest nasza skuteczność. Pozytywem jest fakt, że ponownie dominowaliśmy na boisku i wykreowaliśmy wiele sytuacji. Nasza gra powinna wyglądać coraz lepiej, bo dobrze zaprezentował się Steeven Langil, a przecież dołączyli do nas Maciej Dąbrowski oraz Vadis Odjidja Ofoe. Pozytywne jest, że Nemanja Nikolic dochodzi do sytuacji strzeleckich. Nie martwię się brakiem skuteczności u niego. Może brakuje mu nieco świeżości pod bramką rywali, ale to przyjdzie".

Jirzi Neczek (trener Piasta Gliwice): "W pierwszej połowie Legia zaprezentowała się bardzo dobrze. Mieliśmy ogromne problemy w środku pola. Martin Bukata i Radosław Murawski nie potrafili przytrzymać piłki w środku pola. Stąd wynikała tak zdecydowana przewaga Legii. W drugiej połowie nasza gra się poprawiła. Więcej atakowaliśmy. Jednak musimy przyznać, że pod względem sportowym Legia zagrała bardzo dobre spotkanie, ale nie strzeliła gola. Z naszej strony Marcin Pietrowski miał doskonałą sytuację bramkową, ale Legia miała ich więcej".

Legia Warszawa - Piast Gliwice 0-0

Żółte kartki: Tomasz Mokwa, Aleksandar Sedlar (Piast Gliwice).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 18 382.

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Michał Pazdan, Igor Lewczuk, Adam Hlousek - Michaił Aleksandrow (58. Steeven Langil), Thibault Moulin, Michał Kopczyński, Michał Kucharczyk - Aleksandar Prijovic, Nemanja Nikolic (74. Kasper Hamalainen).

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Tomasz Mokwa, Aleksandar Sedlar, Hebert, Paweł Moskwik - Sasa Zivec (46. Marcin Pietrowski), Michał Masłowski, Radosław Murawski (64. Josip Barisic), Martin Bukata (81. Uros Korun), Patrik Mraz - Bartosz Szeliga.

Lotto Ekstraklasa - sprawdź wyniki, terminarz oraz tabelę!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama