Reklama

Reklama

Legia Warszawa o krok od mistrzostwa Polski. Co z Ligą Mistrzów? Podbrożny: Będzie trudno

Po restarcie PKO Ekstraklasy Legia szła jak burza, od zwycięstwa do zwycięstwa. Wszystko się zacięło kilka centymetrów przed metą, najpierw porażka w Zabrzu, po której nastąpiły remisy w Białymstoku i u siebie z Piastem, przegrana z Lechem i sromotna z Cracovią w Pucharze Polski. Do tego doszły kontuzje kluczowych piłkarzy. Mistrzostwa już Legii nie odbierze żadna siła, ale co z eliminacjami do Champions League? Odpowiada Interii były napastnik legionistów Jerzy Podbrożny.

Legia jest o krok od zdobycia mistrzostwa Polski. Do walki o Ligę Mistrzów przystąpi już 18-19 sierpnia. 40 dni na zbudowanie silnego zespołu, będącego w szczycie formy, to niewiele, w związku z faktem, że do 19 lipca ekipa Aleksandara Vukovicia będzie zaangażowana w rozgrywki ligowe.

- Nie sądzę, żeby Legii udało się ściągnąć takich piłkarzy, którzy byliby w stanie zagwarantować awans do Ligi Mistrzów - mówi Interii Jerzy Podbrożny.

Legia od trzech spotkań nie wygrała. Remisowała z Jagiellonią Białystok i Piastem Gliwice, a w ostatniej kolejce przegrała z Lechem Poznań 1-2. W środę poległa w konfrontacji z Cracovią w półfinale Pucharu Polski.

Reklama

Na trzy kolejki przed końcem sezonu ma osiem punktów przewagi nad Piastem Gliwice i jest właściwie pewna tytułu. Podobnego zdania jest Podbrożny, który twierdzi, że Legia nie wypuści takiej szansy.

- Walka o tytuł wydaje się rozstrzygnięta. Zostały trzy kolejki, ale raczej nic nieprzewidywalnego się nie wydarzy. Legii wystarczy jeden punkt, więc powinna sobie poradzić - uważa były napastnik Legii.

Drużyna ze stolicy jako pierwsza zapewniła sobie udział w eliminacjach europejskich pucharów. Klub musi już myśleć o wzmocnieniach, aby ta przygoda nie skończyła się zbyt szybko.

Aleksandar Vuković będzie musiał załatać dziury po Marko Veszoviciu, który zerwał więzadła oraz po Jose Kante, który zmaga się z urazem stawu skokowego. Klub opuścił też Radosław Majecki. 20-letni bramkarz przeniósł się do Monaco, a zastępujący go Wojciech Muzyk na razie nie prezentuje takiego poziomu jak jego poprzednik.

Podbrożny ma wątpliwości, czy Legię stać na pozyskanie piłkarzy, którzy daliby taką jakość, aby drużyna znowu zagrała w Lidze Mistrzów. Zdradza też receptę, jak klub powinien działać, aby co roku liczyć się w walce o Champions League.

- Będzie trudno zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Cały czas powtarzam, że gdyby Legia w każdym okienku sprowadzała jednego piłkarza, który podnosiłby jakość drużyny, to byłaby szansa, żeby co roku bić się o Champions League, ale na razie tego nie widać - uważa.

Podbrożny sam posmakował Ligi Mistrzów. W 1995 roku występował w tych rozgrywkach właśnie w barwach Legii. W stołecznym klubie grał w sumie dwa i pół roku, od stycznia 1994 roku do lipca 1996. W tym czasie dwukrotnie zdobył mistrzostwo i Puchar Polski. Wygrał też Superpuchar. W sumie w Legii rozegrał 78 meczów i zdobył 45 bramek.

Michał Przybycień

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL