Reklama

Reklama

Legia Warszawa. Michał Pazdan zobaczył dwie czerwone kartki w cztery dni

Michał Pazdan nie zalicza ostatnio najlepszej passy - najpierw jego czerwona kartka wybitnie zaszkodziła legionistom w pojedynku z Szeriffem Tyraspol, a dziś został wyrzucony z boiska w meczu na szczycie Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin. To wszystko na pięć dni przed ważnym meczem reprezentacji Polski z Danią w eliminacjach do mistrzostw świata.

Do niedawna Michał Pazdan imponował nie tylko świetną grą w defensywie, ale i swoją odpornością na stres. To on wytrzymał ciśnienie w pojedynku z Niemcami, kiedy nasza reprezentacja nie straciła bramki, to on dzięki kapitalnym występom na Euro 2016 zyskał ksywkę "Minister Obrony Narodowej". Wreszcie to on zapewniał Legii odpowiednią stabilizację w defensywie, zwłaszcza, gdy w zeszłym sezonie błąd za błędem popełniał Jakub Rzeźniczak.

Dziś Rzeźniczak świętuje awans do Ligi Mistrzów z azerskim Karabachem Agdam, zaś Pazdan zaliczył chyba jeden z najgorszych tygodni w swojej karierze. Co gorsza, dwukrotnie przyczyną jego słabego występu był brak odporności na ciążąca na nim presję.

Reklama

W czwartkowym pojedynku z Szeriffem Tyraspol Legia potrzebowała zwycięstwa, by awansować do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Za jej niepowodzenie winić trzeba w dużej mierze Pazdana, który w 39. minucie obejrzał dwie żółte kartki na przestrzeni kilkunastu sekund. Pierwszą - za uderzenie rywala w twarz, drugą zaś za szarpnięcie arbitra.

Cztery dni po tym meczu Legia grała o honor z liderem Ekstraklasy - Zagłębiem Lubin. W tym meczu także ciążyła na niej presja, gdyż niezadowoleni kibice postanowili stworzyć swoim zawodnikom małe "piekiełko" i zamiast wsparcia z trybun dobiegały lżące ich okrzyki. Nie podziałały one zbyt dobrze na Pazdana, który najpierw dostał żółtą kartkę za faul na Arkadiuszu Woźniaku, a na dziesięć minut przed końcem w brutalny sposób potraktował Alana Czerwińskiego, przez co wyleciał z boiska.

Tym samym "Pazdi" zafundował "Wojskowym" nerwową końcówkę, którą - mimo straconego gola - udało się Legii przetrwać. Do obrońcy reprezentacji uzasadnione pretensje mogą mieć jednak nie tylko partnerzy, ale i Czerwiński. Wygląda na to, że będący w świetnej formie zawodnik "Miedziowych" nabawił się poważnego urazu.

Dołek Pazdana przydarzył się w kiepskim momencie. Za pięć dni Polska w ramach eliminacji do mistrzostw świata zmierzy się z Danią, zaś trzy dni później podejmie w Warszawie Kazachstan. Niewykluczone więc, że wobec słabszej formy stopera Legii Adam Nawałka postawi 1 września na Thiago Cionka - zawodnika o słabszym potencjale, lecz znacznie mniej "elektrycznego".

WG

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama