Reklama

Reklama

Legia Warszawa - Lech Poznań 2-1. Czerwiński: Wydaje mi się, że nie było karnego

Legia Warszawa w ostatnich minutach meczu zapewniła sobie wygraną z Lechem Poznań 2-1. Na boisku była bardzo gorąca atmosfera, bo zwycięski gol dla legionistów padł ze spalonego, a zdobył go były gracz "Kolejorza" - Kasper Hamalainen.

- Arbiter uznał bramkę. Podobnie było z rzutem karnym, który też był kontrowersyjny. Wydaje mi się, że nie było tam "jedenastki" - mówił po meczu obrońca Legii Jakub Czerwiński.

Po wywalczonym i wykorzystanym rzucie karnym, na boisku zrobiło się bardzo nerwowo. Dawid Kownacki chciał szybko zabrać piłkę i rozpocząć grę, ale bramkarz Legii mu to uniemożliwił. Na murawie wywiązała się z tego wielka szarpanina.

- Arek wyjaśniał sobie chyba z Dawidem sytuację z rzutu karnego. Tak to widziałem - oceniał sytuację Czerwiński.

Reklama

Dzięki zwycięstwu Legia opuściła strefę spadkową i zrównała się punktami z "Kolejorzem". Bramkę na 2-1 zdobył dla Legii Kasper Hamalainen - były zawodnik Lecha.

- Kasper bardzo nam pomógł i myślę, że nie szukał zemsty na byłej drużynie. To zwycięstwo na pewno bardzo nas podbuduje, bo wszyscy widzieli w jakich okolicznościach zdobyliśmy te trzy punkty - mówił Jakub Czerwiński.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy