Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (12 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Legia Warszawa - Lech Poznań 1-0 w 31. kolejce Ekstraklasy

Jeśli Lech myślał, że w piątkowy wieczór zacznie gonić Legię, to musi swoje plany odłożyć na następny sezon. Legioniści pokonali Lecha 1-0 i coraz pewniej zmierzają po mistrzostwo Polski.

Ekstraklasa - sprawdź sytuację w grupie mistrzowskiej

Reklama

Legia - Lech. Zobacz zapis relacji NA ŻYWO!

Jesteśmy też na urządzeniach mobilnych!

Spotkanie przy Łazienkowskiej rozczarowało. Choć wydawało się, że mamy wszystkie niezbędne składniki do stworzenia wielkiego widowiska, to jednak na wysokości zadania nie stanęli piłkarze. Gra toczyła się głównie w środku pola, a Legia najlepsze sytuacje miała po najprostszych błędach "Kolejorza".

Tak było przy decydującym golu dla Legii. Wtedy błysnął Michał Pazdan. Sprowadzony z Jagiellonii Białystok piłkarz wiosnę miał koszmarną, ale tym razem przypomniał sobie, jak należy grać w piłkę. "Pirania" jak nazywał go Leo Beenhakker, zabrał piłkę Tettehowi, podał do Nemnaji Nikolicia, który dostrzegł Aleksandara Prijovicia. Serb ze szwajcarskim paszportem tym razem się nie pomylił i pewnie skierował piłkę do bramki.

A powinien zdobyć przynajmniej jeszcze jednego gola. W pierwszej połowie po błędzie obrońców Lecha, Prijović pomknął na bramkę gości. Był w sytuacji sam na sam z Jasminem Buriciem. Jednak zachował się jak amator i posłał piłkę obok bramki.

Podobnie zachował się Nikolić, który w końcówce mógł rozstrzygnąć losy meczu. Najlepszy strzelec Ekstraklasy też pędził sam na bramkę gości. Kiedy przyszło co do czego, zmarnował wyśmienitą okazję. O dziwo, to Legia w końcówce dominowała nad poznaniakami. Lech, który jak powietrza potrzebował punktów przy Łazienkowskiej, nie był nawet w stanie przedrzeć się pod bramkę gospodarzy.

Skończyło się wygraną Legii. To oznacza, że warszawianie utrzymają pierwsze miejsce w tabeli, a Lechowi zostaje co najwyżej walka o lokatę dającą start w europejskich pucharach. Teraz obie drużyny dzieli 11 punktów, a do końca sezonu zostało tylko sześć meczów.

Krzysztof Oliwa

Legia Warszawa - Lech Poznań 1-0 (0-0)

Bramka: Aleksandar Prijović (62. min.).

Żółta kartka - Legia Warszawa: Michał Kucharczyk, Ariel Borysiuk, Guilherme, Igor Lewczuk, Artur Jędrzejczyk. Lech Poznań: Łukasz Trałka, Kamil Jóźwiak.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 28 286.

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Igor Lewczuk, Jakub Rzeźniczak, Adam Hlouszek - Michaił Aleksandrow (59. Guilherme), Michał Pazdan (71. Kasper Hamalainen), Ariel Borysiuk, Ondrej Duda (51. Michał Kucharczyk) - Aleksandar Prijović, Nemanja Nikolić.

Lech Poznań: Jasmin Burić - Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Paulus Arajuuri, Tamas Kadar - Maciej Gajos (82. Kamil Jóźwiak), Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh, Karol Linetty, Darko Jevtić (73. Szymon Pawłowski) - Nicki Bille Nielsen (84. Dawid Kownacki).

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje