Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Legia Warszawa. Kwietniewski: Celem debiut w Legii

Mikołaj Kwietniewski to inwestycja w przyszłość Legii Warszawa. Pozyskany zimą z londyńskiego Fulham o występy w drużynie mistrzów Polski może mieć ciężko, jednak zapowiada, że już w obecnej rundzie postara się stworzyć sobie szansę gry. Na razie, legioniści bez Kwietniewskiego, po dramatycznym meczu pokonali w Lubinie Zagłębie.

Krzysztof Oliwa, eurosport.interia.pl: Wywiesiłeś białą flagę jeśli chodzi o Wyspy Brytyjskie?

Mikołaj Kwietniewski, piłkarz Legii: - Przychodząc do Legii dostałem szansę treningów z pierwszą drużyną. To dla mnie bardzo ważne, dlatego też przyjąłem tę ofertę. Jestem pewien, że to dobry ruch z mojej strony.

Co zastałeś na treningach?

- Przede wszystkim gra się znacznie szybciej, bo zespół seniorów to nie to samo, co drużyna U-23. Nie ma tyle miejsca, gra się przeważnie na jeden lub dwa kontakty.

Romeo Jozak słynie z tego, że lubi dawać szanse młodym.

Reklama

- Szczerze mówiąc nie patrzyłem na ten aspekt, ale z pewnością to dobra informacja, że trener lubi dawać szanse młodym zawodnikom. Mam nadzieję, że przekonam go do siebie i tę szansę sobie wywalczę.

Legia to krótki przystanek przed kolejną próbą na Zachodzie?

- Najważniejsza jest runda wiosenna. Chcę pokazać się z jak najlepszej strony i z powodzeniem zadebiutować w drużynie. Pierwsze tygodnie treningów już za mną. Na razie skupiam się na tym, co teraz a nie co będzie później.

Warszawa potrafi wciągnąć młodych zawodników. Nie obawiasz się czyhających pokus?

- Nie robi to na mnie wrażenia, bo przyjechałem tu grać w piłkę a nie się bawić. Mam swoje cele w głowie.

Od Eduardo można się wiele nauczyć?

- Na pewno! To wielki piłkarz. Gwiazdą na Wyspach nie zostaje byle kto. Na treningach prezentuje się bardzo dobrze. Nic tylko go podpatrywać.

Rozmawiał Krzysztof Oliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama