Reklama

Reklama

Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok: Przerwany mecz w stolicy!

Po decyzji delegata PZPN i Biura Bezpieczeństwa miasta Warszawy spotkanie pomiędzy Legią Warszawa a Jagiellonią Białystok zostało przerwane po pierwszej połowie. – Wszystkich proszę o opuszczenie stadionu – zakomunikował spiker po 45 minutach gry.

Nadal nie jest spokojnie na stadionie Legii. Po tym jak Ekstraklasa zamknęła  "Żyletę" po meczu z Koroną Kielce, teraz na klub spadną kolejne sankcje. W niedzielnym spotkaniu z "Jagą" na trybunach doszło do scen, których nie widzieliśmy na ligowych boiskach od lat.

Kibice z Białegostoku, którzy w sile około 500 zjawili się w Warszawie od początku zachowywali się niespokojnie. Z ich sektora co chwilę leciały w stronę murawy i pozostałych trybun petardy hukowe. Kiedy fani Legii wywiesili zdobyte flagi "Jagi" rozpoczęła się prawdziwa jatka.

Wściekli goście z Białegostoku rzucili się na ogrodzenie i próbowali wyważyć bramę. Widząc to kibice Legii rozpoczęli szturm na sektor gości. Sympatycy z Łazienkowskiej nie niepokojeni przez ochronę i stewardów przedostali się pod bramę oddzielającą sektor gości od pozostałych trybun.

Reklama

W 38. minucie meczu doszło do regularnej bitwy, ogrodzenie zostało wyłamane i na trybunach rozegrała się prawdziwa bijatyka. Pomimo tego, że kibice okładali się czym popadnie wciąż nie interweniowała ochrona ani policja. Widząc atak hordy kiboli fani Legii i goście z Białegostoku zaczęli w popłochu uciekać do klatki schodowej. To cud, że nikt nie został stratowany. Oddziały prewencji pojawiły się na trybunie dopiero w 44 minucie gry.

***

Aktualizacja (stan na godz. 20.00): Spotkanie Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok zostało przerwane i na razie nie ma decyzji, czy i kiedy spotkanie będzie dokończone. - W środę zbiera się Komisja Ligi i zadecyduje - oznajmiła rzecznik prasowa mistrzów Polski Izabela Kuś.

Zamieszanie trwało około godziny. W końcu do zgromadzonych tłumnie dziennikarzy przyszedł dyrektor ds. bezpieczeństwa Legii Janusz Derewicz, który w krótkich słowach zrelacjonował to, co działo się przy Łazienkowskiej. 

- Na trybunach doszło do incydentów z udziałem kibiców. Około godziny 18.35 poprosiłem policję o wsparcie. Policja wkroczyła na sektor i o 18.42 przedstawiciel urzędu miasta wydał decyzję o przerwaniu imprezy. Informacja została przekazana sędziemu i delegatowi oraz kibicom - oznajmił Derewicz. Pomimo wielu pytań dziennikarzy, odmówił jakichkolwiek komentarzy.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć spóźnione wejście policji na stadion było spowodowane... zamkniętą bramą wejściową na stadion. Funkcjonariusze musieli dopiero wyważyć ogrodzenie, aby dostać się na stadion.

Tuż po ogłoszeniu komunikatu poinformowano nas o konieczności natychmiastowego opuszczenia stadionu.

Autor: Krzysztof Oliwa


Zobacz wyniki, terminarz, strzelców i tabelę T-Mobile Ekstraklasy


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL