Legia Warszawa. Dean Klafurić został zwolniony, na razie zastąpi go Aleksandar Vuković

Stało się to, co było przewidywalne. Po porażce w dwumeczu ze Spartakiem Trnawa w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów Dean Klafurić przestał być trenerem Legii Warszawa. Jego miejsce zajął tymczasowo Aleksandar Vuković.

"Informujemy, że klub podjął dziś decyzję, w wyniku której Dean Klafurić przestał pełnić obowiązki trenera pierwszej drużyny Legii Warszawa. Obecnie trwają rozmowy dotyczące zatrudnienia nowego szkoleniowca, które powinny zostać zakończone w ciągu dwóch tygodni. Do tego czasu obowiązki pierwszego trenera przejmie Aleksandar Vuković przy wsparciu obecnego sztabu" - czytamy na oficjalnej stronie warszawskiego klubu.

Reklama

"Dziękujemy Deanowi Klafuriciowi za pracę w Legii Warszawa i zaangażowanie, którego skutkiem było zdobycie przez klub tytułu Mistrza Polski i wygranie Pucharu Polski w ubiegłym sezonie. Życzymy powodzenia i kolejnych sukcesów w dalszej karierze trenerskiej" - napisano.

To oznacza, że prezes mistrzów Polski Dariusz Mioduski ugiął się pod ogromną falą krytyki, choć tuż po meczu zapewniał, że nie myśli o żadnych poważnych zmianach. - W tym momencie nie jestem w stanie myśleć o zmianie trenera, potrzebna jest stabilizacja. Latem wzmocniliśmy zespół i nie powinniśmy być w tym miejscu, w którym jesteśmy. Szanuję trenera Nawałkę, natomiast dzisiaj to nie jest temat i tyle - twierdził Mioduski.

Spekulacje o tym, że nowym trenerem Legii może zostać Adam Nawałka, który pod koniec lipca zakończył pracę z reprezentacją, pojawiają się od dawna, choć nigdy nie zostały potwierdzone. Nie wiadomo więc do końca, czy były selekcjoner jest rzeczywiście zainteresowany tą pracą. Z ostatnich informacji wynika, że obecnie przebywa na urlopie.

Chorwat Dean Klafurić był trenerem Legii od połowy kwietnia tego roku, gdy jako były asystent zajął miejsce swojego rodaka Romeo Jozaka. Mimo trudnej sytuacji, w której znajdowała się wtedy Legia, doprowadził drużynę nie tylko do mistrzostwa, ale również do zdobycia Pucharu Polski. Dlatego prezes Mioduski mu zaufał, pozwalając pracować od początku kolejnego sezonu. Ten jednak zaczął się fatalnie, od porażek w Superpucharze z Arką i w lidze z Zagłębiem Lubin. Dopełnieniem czary goryczy były występy na arenie międzynarodowej.

W drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów Legia przegrała przed tygodniem na własnym stadionie ze Spartakiem Trnawa 0-2. We wtorek wygrała wprawdzie na wyjeździe 1-0, ale to było za mało, aby odrobić straty i myśleć o awansie. Dodatkowo, warszawianie kończyli mecz w "dziewiątkę" po czerwonych kartkach dla Veszovicia i Antolicia.

Co ciekawe, żaden z trenerów nie może pochwalić się lepszą średnią zdobytych punktów w Ekstraklasie w momencie zwolnienia. Chorwat ma na koncie sześć zwycięstw, remis i porażkę, co daje mu średnią 2,375 pkt na mecz.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje