Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (9 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (7 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (6 pkt.)

Legia Warszawa. Czerwiński: Wszystko robione jest z głową

Dla obrońcy Legii Warszawa Jakuba Czerwińskiego mecz 1/4 finału Pucharu Polski z Druteksem Bytovią (4-2) był pierwszym od 8 sierpnia, gdy w pucharowym starciu z Wisłą Puławy doznał kontuzji stawu skokowego. Środkowy defensor rozegrał we wtorek 58 minut, opuszczając boisko przy prowadzeniu "Wojskowych" 2-1.

- Być może trochę szkoda, że zszedłem tak wcześnie, chciałbym grać więcej, ale wszystko robione jest z głową - przyznał Czerwiński.

Reklama

Przerwa byłego piłkarza Pogoni Szczecin i Bruk-Betu Termaliki Nieciecza trwała ponad dwa miesiące. Do treningów 26-latek wrócił w drugiej połowie października.

- Cieszę, że udało mi się zagrać i w zdrowiu dokończyłem ten mecz. Nie ukrywam, że potrzebowałem trochę czasu na przetarcie, żeby poczuć piłkę oraz odległości - powiedział po meczu Czerwiński. - Nie wiem, czy jestem przygotowany na pełne 90 minut, ale w przerwie otrzymałem informację, że dostanę 10-15 minut w drugiej połowie, a potem zostanę zmieniony - dodał.

Przed kontuzją Czerwiński wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce drużyny prowadzonej jeszcze przez Jacka Magierę, a teraz będzie musiał uczynić to ponownie. O miejsce na boisku konkurować będzie z Michałem Pazdanem, Inakim Astizem i Maciejem Dąbrowskim.

Co ciekawe, w meczu z Bytovią nie zmienił Czerwińskiego środkowy obrońca. Za Jakuba wszedł bowiem na boisko Łukasz Moneta, a na środek defensywy wycofany został Tomasz Jodłowiec, który na tej pozycji poradził sobie całkiem obiecująco.

br

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje