Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (6 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)

Legia Warszawa. Aleksandar Vuković: Mobilizacji na mecz z nami nie zabraknie

Sponiewierany z powodu słabych wyników i braku szansy na jakiekolwiek trofeum Lech i coraz śmielej wyciągająca rękę po kolejny tytuł Legia zagrają w środę w Poznaniu. – To jest Ekstraklasa. Nie ma znaczenia, co było wcześniej. Tu się dzieją rzeczy nieprzewidywalne – mówi szkoleniowiec Legii Aleksandar Vuković.

Ten mecz byłby ozdobą rundy finałowej, spotkaniem na szczycie, "derbami Polski", gdyby nie los drużyny gospodarzy, która całkowicie zawodzi w tym sezonie. Po 31. ligowych kolejkach Lech traci do prowadzącej Legii aż 19 punktów. Walczy już tylko o honor, nawet szansę na występ w europejskich pucharach ma nikłe. Na meczu z Legią stadion przy Bułgarskiej nie zapełni się - jak to zazwyczaj było - do ostatniego miejsca. Wewnątrz klubu też nie panuje najlepsza atmosfera. Przygotowano już listę zawodników, którzy nie mogą spodziewać się przedłużenia kontraktów.

Reklama

- Teraz się o tym dowiaduję, że będzie mała frekwencja, że są takie problemy. Mimo to Lecha analizujemy jak każdą inną drużynę. Musimy się solidnie przygotować do meczu niezależnie od okoliczności w jakich nam przyjdzie zagrać, niezależnie od atmosfery w klubie i na trybunach - podkreśla serbski trener Legii. - Nikt w Poznaniu nie jest zadowolony z tego, co się dzieje, ale jestem pewien, że mobilizacji na mecz z Legią im nie zabraknie. Musimy być gotowi na trudne spotkanie - dodał.

Ostatni mecz obu drużyn w Poznaniu, rozegrany dwa miesiące temu, jeszcze wtedy gdy zespoły prowadzili Ricardo Sa Pinto i Adam Nawałka, Legia przegrała 0-2. Vuković twierdzi, że nie ma co porównywać, zwłaszcza Lecha z tym, jak wtedy się prezentował i jak wygląda dziś. - Nastąpiła zmiana trenera. Bardziej analizowaliśmy więc Lecha nie z meczu z nami, ale od momentu odkąd trenerem jest Dariusz Żuraw. U nich nastąpiło też rozluźnienie, w tym pozytywnym sensie. Drużyna zaczęła więcej grać piłką. Z większą swobodą zaczynają rozgrywać piłkę od tyłu. Są zawodnicy groźni, tak jak byli groźni, kiedy pracował tam inny trener - twierdzi trener lidera Ekstraklasy.

Szkoleniowiec warszawskiej drużyny nie widzi wielkiego ułatwienia zadania w tym, że kilku piłkarzy Lecha już na pewno opuści ten zespół po sezonie. - Nie zmienia to nic w kontekście naszej pracy. Oni nadal są w pierwszym składzie, są zmotywowani, nadal chcą w przyszłości występować na poziomie Ekstraklasy.  Musimy być tego świadomi, nie może nas to w żaden sposób rozluźnić - przestrzega Vuković.

Serb nie krytykuje działań klubu, który tak wcześnie informuje o tym, że zrezygnuje w nowym sezonie z kilku piłkarzy. - Nic nie jest zerojedynkowe. Zawodnicy też muszą brać odpowiedzialność za to, co dzieje się  w klubie. Nie zawsze jest tak, że w ten sposób wyrządza się krzywdę zawodnikowi - mówi trener Legii.

W Poznaniu Legia zagra bez pauzujących za kartki Artura Jędrzejczyka i Andre Martinsa, kontuzjowanego Mateusza Wieteski i najprawdopodobniej Kaspera Hamalainena. Do kadry wracają Michał Kucharczyk i Adam Hlouszek. Od pierwszej minuty mają wystąpić Inaki Astiz (za Jędrzejczyka) i Cafu (za Martinsa).

Olgierd Kwiatkowski

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Aleksandar Vuković | Legia Warszawa | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje