Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Legia Warszawa. Aleksandar Vuković: Jestem wyczulony na niesprawiedliwość

Na konferencji prasowej przed meczem z Piastem Gliwice trener Legii Warszawa Aleksandar Vuković w mocnych słowach odniósł się do kontrowersyjnych sytuacji w ostatnim meczu ligowym z Lechią Gdańsk. - Źle jest, jeśli robi się histerię po decyzjach, które są prawidłowe - powiedział serbski szkoleniowiec.

Tego tematu, choć sobotni mecz w Warszawie (godz. 20.30) może być milowym krokiem stołecznej drużyny do obrony tytułu, nie mogło zabraknąć. Jak trener Legii reaguje na histerię związaną z decyzjami sędziego Daniela Stefańskiego w Gdańsku? Jak przyjmuje to drużyna?

- Histeria nie zaskakuje, bo trochę tutaj mieszkam. Dla mnie ta sytuacja była do przewidzenia. Ta sprawa pokazuje jak odrobinę daleko potrafią pójść reakcje w momencie, kiedy jest w to zamieszana Legia, szczególnie wtedy. Wychodzi teraz jak "Legia niektórym leży na sercu". Oglądałem ten mecz z trybun, jedyną rażącą w tym meczu była różnica klas dwóch drużyn na boisku. Różnica była miażdżąca. Takiej przewagi nie mieliśmy nad żadnym rywalem w tym sezonie. Tymczasem w przerwie meczu wszystko jest cacy, bo Lechia prowadzi 1-0, a potem po przerwie nie wiedzą, gdzie jest piłka. Najłatwiej jest uciec w alibi - mówi Vuković wyraźnie wzburzony mimo że od meczu minęło pięć dni.

Reklama

Szkoleniowiec mistrza Polski nawiązał przy tym do meczu z Lechem Poznań, przegranego 0-1. - Po meczu pogratulowałem Lechowi. Nie jestem ślepy. Ale w tym meczu przed strzeleniem bramki był ewidentny faul Marchwińskiego, który wszedł (w naszego zawodnika - przyp. red.) dwiema nogami, z wielką siłą. I wtedy jest cisza - zauważył Serb. - Bo Legii się pomaga, Legia jest traktowana przez sędziów ulgowo, Legia jest to, Legia jest tamto, Legia przez 50 lat komuny była promowana choć zdobyła tylko cztery tytuły, a śląskie kluby 40 - dodał.

To nie były jednak najmocniejsze słowa na konferencji. - Jestem Serbem, który się naoglądał CNN w telewizji, w której mówiono cały czas, że Serbowie są winni, a Albańczycy cacy. Jestem wyczulony na niesprawiedliwość. A tu się mówi, że w każdym meczu coś było. Źle jest jeśli robi się histerię po decyzjach, które są prawidłowe - mówił szkoleniowiec warszawskiej drużyny.

Oceniając obie sytuacje z Gdańska, w których sędzia nie ukarał piłkarzy Legii trener nie miał wątpliwości, że Stefański zachował się prawidłowo, choć wielu ekspertów skrytykowało później arbitra. - Nie komentuję opinii ludzi. Myślę swoją głową. Na boisku w Gdańsku była decyzja pierwsza. To była parada ratunkowa. Jędrzejczyk najpierw biodrem zagrał, potem ręką, a piłka nie zmierzała w stronę bramki. Sytuacja z Remy'm była podobna. Co do pierwszej sytuacji może to spowodowałoby, że Lechia zamiast 15 minut grałaby jedną minutę w piłkę. A tak do 15 minut jakoś to wyglądało. Uciekamy w alibi. To jest słabe moim zdaniem - oceniał Vuković.

Serb nawiązał też do ostrych wypowiedzi Duszana Kuciaka. Bramkarz Lechii, który wiele lat spędził na Łazienkowskiej i zdobywał z Legią mistrzostwo kraju i Puchar Polski, stwierdził w sobotę, że "Lechia została okradziona". - Gdybym nie znał Duszana, to miałbym żal. Jest świetnym bramkarzem do momentu aż zaczyna gadać. Ale stracił 12 bramek w ostatnich spotkaniach. Z drugiej strony patrząc, ile mógł stracić z nami tych bramek, to nie jest tak źle - ironizował Vuković.

Olgierd Kwiatkowski

Ekstraklasa: wyniki, tabele, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy