Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (9 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (6 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (6 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (6 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (5 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (3 pkt.)

Legia. Vuković odpowiada Interii: Nasłuchuję tego, co mówi Wojciech Kowalczyk

- Zespół w trakcie sezonu rósł, budował się, stawał się coraz lepszy. Do poprawy jest jednak bardzo dużo. Jestem na etapie, kiedy bardziej od głaskania podsłuchuję tego, co w tej chwili mówi Wojciech Kowalczyk. Są mi teraz potrzebne takie słowa i spojrzenie mniej słodzące - tak na pytanie Interii odnośnie podsumowania kończącego się sezonu odpowiada trener Legii Aleksandar Vuković.

Na ostatniej w tym sezonie przedsezonowej konferencji prasowej był czas na rozmowę o tym, co już za nami, ale też o tym co wkrótce przed Legią. Trenera świeżo upieczonego mistrza Polski zapytaliśmy o to, z czego w tym sezonie jest najbardziej zadowolony, a co wymaga poprawy.

Reklama

- Jestem zadowolony z tego zespołu. Najważniejszy cel, czyli mistrzostwo udało się nam wykonać dosyć pewnie. Słucham teraz opinii, nawet chętniej takich, które dają mi do zrozumienia, ale też wszystkim dookoła, że jest bardzo dużo do poprawy. Nie ma się czym zachwycać. Pokazaliśmy także dużo naszych słabości. Nie chcę jednak w żaden sposób deprecjonować naszego wyniku. Przy całej świadomości, że wykonaliśmy dożo fajnej pracy, jest jeszcze sporo pracy, którą trzeba wykonywać lepiej - mówi Aleksandar Vuković.

Trenera mistrzów Polski zapytaliśmy też o wskazanie najlepszych piłkarzy Legii w kończących się rozgrywkach.

- Trzeba by się było trochę zastanowić, żeby wybrać taką najlepszą trójkę. Na pewno godne pochwały jest to, że większość piłkarzy od początku sezonu zaliczyła postęp, choć nie każdy był zawsze w szczytowej formie. Jest spore grono zawodników, którzy wyglądali w tym sezonie dobrze. Najłatwiej byłoby powiedzieć, że największy postęp zrobił Michał Karbownik. Jest młody, miał zaczynać grę w drużynie jako zawodnik, który miał wchodzić na zmiany, a stało się inaczej. Z miejsca stał się podstawowym piłkarzem.

- Chciałbym, żeby jeszcze z nami został. Najbardziej odpowiednie byłoby, aby grał jeszcze w Legii przez rok. Niewykluczone, że w przyszłym sezonie będę go chciał wystawiać także na innej pozycji niż tylko obrońca. Postępy zrobili również Artur Jędrzejczyk, czy Igor Lewczuk - dodaje serbski szkoleniowiec.

W najbliższym meczu z Pogonią Szczecin Legia zagra w bardzo zbliżonym składzie do tego z pojedynku z Lechią Gdańsk. Do grona nieobecnych dołączy Paweł Wszołek, który także dostał już wolne.

- Cieszę się, że ta duża grupa zawodników może się już regenerować i odpoczywać. Zasłużyli na to. Tym bardziej, że przed nami za niedługo bardzo dużo nowych wyzwań. Wszyscy wrócą do zajęć 29 lipca - mówi Vuković.

W niedzielę okazję do debiutu od pierwszej minuty otrzyma Ariel Mosór. Debiut zaliczy też najprawdopodobniej Damian Warchoł. Powinien wystąpić na boisku przez kilka minut.

- Możliwe, że z Pogonią sprawdzę kolejnych młodych piłkarzy. Zgłosiliśmy do kadry jeszcze dwóch zawodników z zespołu rezerw. Przy tak dużych zmianach nie należy się spodziewać, że oni od razu będą nie wiadomo jak się prezentować. Robią postępy i z tego należy się cieszyć. Zapowiada się przyjemny mecz. Będziemy mieli okazję dobitnie prześledzić naszą kadrę, co też ma znaczenie odnośnie tego co przed nami. Zyskamy jasny obraz na kogo można liczyć w przyszłym sezonie - twierdzi Vuković.

Dowiedz się więcej na temat: Aleksandar Vuković | Wojciech Kowalczyk | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje