Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Legia - Sandecja 2-0. Malarz: Tu styl nie był ważny. Astana? Jesteśmy w stanie ich wyeliminować

- W meczu z Sandecją mieliśmy jeden cel: zdobyć trzy punkty. Styl nie był ważny - podkreślał po meczu Arkadiusz Malarz, bramkarz Legii.

Według Arkadiusza Malarza sobotnia wygrana ligowa z Sandecją Nowy Sącz 2-0 podniosło morale piłkarzy Legii Warszawa po porażce z FK Astana 1-3 w pierwszym meczu trzeciej rundy kwalifikacji- Ligi Mistrzów. "Musieliśmy podnieść głowy" - powiedział bramkarz "Wojskowych".

W sobotnim meczu trzeciej kolejki ekstraklasy Legia odniosła pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Po bramkach Kaspera Hamalainena i Michała Kucharczyka pokonała Sandecję 2-0, która od 21. minuty grała w osłabieniu po czerwonej kartce dla Grzegorza Barana.

- W meczu z Sandecją mieliśmy jeden cel: zdobyć trzy punkty. Styl nie był ważny. Chodziło o to, aby podnieść głowę po porażce w Astanie. Brakowało nam tego zwycięstwa. Mam dodatkową satysfakcję, że wreszcie nie straciliśmy bramki - przyznał Malarz.

Reklama

W sobotnim meczu w podstawowym składzie Legii zagrali pozyskani latem Armando Sadiku i Cristian Pasquato.

- Robili co mogli. Widziałem, że Armando harował jak wół, a Cristian dawał naszej drużynie tyle ile mógł. Z każdym meczem będą dawali z siebie jeszcze więcej i to będzie z korzyścią dla drużyny. O to możemy być spokojni. Na każdym treningu zgrywamy się i robimy krok w kierunku optymalnej formy. Ona na pewno niedługo nadejdzie - ocenił bramkarz mistrza Polski.

Legia jest jednak w trudnej sytuacji przed środowym rewanżem z FK Astana na własnym boisku. W stolicy Kazachstanu przegrała bowiem 1-3.

- Wierzymy, że jesteśmy w stanie wyeliminować kazachski zespół, choć zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to łatwe. Wiemy jakie błędy popełniliśmy w Astanie i musimy je wyeliminować. Wyjaśniliśmy sobie kilka spraw - między innymi niepotrzebnie straconą bramkę w doliczonym czasie gry. Życzyłbym sobie, abyśmy w środę wygrali 2-0 - przyznał.

Sobotnie spotkanie przypadło więc pomiędzy rywalizacją z FK Astana.

- Musimy odsapnąć i dobrze się zregenerować. Mamy na to trzy dni, więc powinniśmy być dobrze przygotowani. Jeżeli będziemy grać z ambicją i zaciętością, to jestem spokojny o wynik - zakończył Malarz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje