Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (10 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Legia - Real. Urban: Brak kibiców przemawia na korzyść Legii

Były trener Legii Warszawa Jan Urban nie ma wątpliwości, że fakt, iż rewanżowe starcie w Lidze Mistrzów Legii z Realem odbędzie się bez udziału kibiców, przemawia na korzyść ... mistrzów Polski. Jakich używa argumentów?

- Takie okoliczności to dla piłkarzy Realu zupełna nowość - powiedział były szkoleniowiec "Wojskowych".

Reklama

Przed dwoma tygodniami mistrzowie Polski przegrali na Santiago Bernabeu 1-5.

"Moim zdaniem zawodnikom Realu odpowiadało, że Legia postawiła na otwarty styl gry. Oczywiście nie można porównywać obecnego zespołu, z tym, który we wrześniu przegrał u siebie z Borussią Dortmund 0:6. Wówczas w drużynie mistrza Polski panował ogromny bałagan. Po objęciu zespołu przez Jacka Magierę, jest dużo lepiej. Zespół jest przede wszystkim lepiej zorganizowany" - ocenił Urban.

Legioniści przed dwoma tygodniami zagrali w Madrycie odważnie i mieli szanse, aby na początku objąć prowadzenie.

"Ten mecz dobrze się oglądało, ale miałem wrażenie, że piłkarze Realu nie byli w pełni skoncentrowani od pierwszych minut spotkania. Kiedy stawia się pytanie, który zespół stworzy więcej sytuacji bramkowych, bez wahania odpowiemy, że Real. Z kolei na pytanie, który zespół wykorzysta więcej sytuacji bramkowych odpowiemy, że ta drużyna, która ma więcej jakości. Nikt nie ma wątpliwości, że zdecydowanie więcej jakości ma Real" - podkreślił szkoleniowiec.

Przeciwko Legii nie zagra środkowy obrońca reprezentacji Portugalii Pepe, który w sobotnim meczu z Alaves nabawił się kontuzji.

"To nie będzie miało znaczenia, bo Legia nie będzie zbyt często w posiadaniu piłki. To Real będzie prowadził grę. Byłyby przesłanki do optymizmu, jeżeli Legia byłaby w najwyższej formie sportowej. Jednak nie jest" - przyznał Urban, który w przeszłości dwukrotnie prowadził Legię (od czerwca 2007 do marca 2010 oraz od maja 2012 do grudnia 2013).

Środowy mecz w Warszawie odbędzie się bez udziału publiczności.

"Takie warunki przemawiają na korzyść słabszego zespołu. Dla piłkarzy Realu to będzie bardzo dziwna sytuacja i zupełna nowość, bo przyzwyczajeni są do gry przy gorącej atmosferze i pełnych trybunach. Wydaje mi się, że nie będą też tak mocno skoncentrowani, jak np. w meczu przeciwko Borussii Dortmund. Legia musi zaryzykować, bo wynik tego spotkania prawdopodobnie będzie miał duży wpływ na to, kto zajmie trzecie miejsce w grupie F" - podkreślił szkoleniowiec.

W październiku 2013 Legia pod jego wodzą przegrała na własnym boisku w Lidze Europejskiej z Apollonem Limassol 0:1. Spotkanie również odbyło się bez udziału publiczności.

"Teoretycznie lepszy zespół może mieć problem z koncentracją w takich warunkach. Oczywiście wielka szkoda, że w środę zabraknie publiczności. Przy Łazienkowskiej jest jeden z najlepszych dopingów w Europie, a mecze Realu oglądane są na całym świecie. To byłaby niesamowita promocja polskiego klubu. Na pewno zawodnicy Legii nie będę mieli problemów z motywacją, bo nie wszystkim jest dane zagrać przeciwko takiej drużynie oraz przeciwko Cristiano Ronaldo" - zakończył Urban.

Mecz Legia Warszawa - Real Madryt w środę przy Łazienkowskiej o godz. 20.45. Transmisja w TVP 1 i Canal +. 

Marcin Cholewiński

Dowiedz się więcej na temat: Jan Urban | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje