Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (54 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (46 pkt.)
  • 3 .Śląsk Wrocław (43 pkt.)
  • 4 .Cracovia (42 pkt.)
  • 5 .Lech Poznań (42 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (41 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (41 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (40 pkt.)

Legia - Rangers. Gerrard: To będzie ciężki test

- Mam dobre wspomnienia z Polską. Grając z waszą reprezentacją awansowaliśmy do mistrzostw świata. Tu jest wielu kibiców Liverpoolu. Lubię tu przyjeżdżać - mówił przed meczem z Legią menedżer Glasgow Rangers Steven Gerrard.

Legendarny kapitan "The Reds" nie stracił nic ze swojej renomy i sławy mimo że karierę piłkarską zakończył już trzy lata temu. Gdy wchodził na salę konferencyjną stadionu Legii kilkunastu fotografów ustawiło w jego stronę aparaty. Gerrard dał im czas na krótką sesję zdjęciową. Magia jego nazwiska wciąż działa.

Reklama

Na razie jednak trudno ocenić jego dorobek szkoleniowy. Pracuje w tej roli od maja ubiegłego roku. Z Rangersami podpisał czteroletni kontrakt. Celtiku nie udało mu się wyprzedzić. Na finiszu ligi w poprzednim sezonie stracił 11  punktów,  ale wygrał - pierwsze od 2012 roku - derby z lokalnym rywalem.

Dla Rangers zwycięstwa z Celtikiem są tak samo ważne jak udane występy w europejskich pucharach. Gerrard przyznał to wczoraj na konferencji. - Dla naszych fanów istotne jest i to i to. Gra w fazie grupowej Ligi Europejskiej jest ważna z powodów finansowych - mówił były piłkarz Liverpoolu.

Nie spodziewa się jednak łatwej przeprawy z Legią. - To będzie ciężki test. Będą wyrównane spotkania. Stają naprzeciw siebie dwa dobre zespoły, ja jednak wierzę w swoich zawodników. Jeśli stają przed dużymi wyzwaniami, to wyzwala to w nich dodatkową motywację. Może ta nieprzyjemna atmosfera (na trybunach - przyp. ok) może wyciągnąć z nich to, co najlepsze. Ten dwumecz nie będzie rozstrzygnięty jutro - twierdził Gerrard.

Trener Rangers nie zna zbyt dobrze piłkarzy Legii. - Nie obawiam się żadnych piłkarzy Legii, ale mam szacunek dla każdego. Tak samo dla Legii. To wielki i renomowany klub. W obecnych rozgrywkach europejskich spisuje się dobrze, nie stracił gola - podkreślił angielski szkoleniowiec.

Gerrad zdaje sobie sprawę z okoliczności meczu. Będą pełne trybuny, gorący doping kibiców Legii. - Wiem, że kibice potrafią stworzyć nieprzyjazną atmosferę dla przeciwnika. Myślę, że moi piłkarze potrafią temu stawić czoła, tak żeby nasi kibice byli z nich dumni - powiedział.

ok, Warszaw

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje