Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (27 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (23 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (22 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (20 pkt.)
  • 6 .Cracovia (17 pkt.)
  • 7 .Radomiak (16 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)

Legia przekonywała UEFA, decyzja dopiero w czwartek

Od godziny 8 w środę współwłaściciel Legii Warszawa i przewodniczący rady nadzorczej klubu Dariusz Mioduski oraz wynajęci przez Legię prawnicy przekonywali Komisję Odwoławczą UEFA w Nyonie, że walkower dla Celticu Glasgow za wystawienie na kilka minut zdyskwalifikowanego za czerwoną kartkę Bartosza Bereszyńskiego, to kara zbyt surowa. Posiedzenie się zakończyło, a decyzja, według najnowszych informacji, ma zostać ogłoszona dopiero w czwartek.

O zakończeniu posiedzenia poinformował na Twitterze prezes Legii Warszawa Bogusław Leśnodorski.

"Wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie. Spodziewamy się decyzji dzisiaj wieczorem lub jutro rano..." - dodał Mioduski. Wieczorem okazało się, że decyzja zapadnie w czwartek. Poinformował o tym "Przegląd Sportowy" prezes Legii Bogusław Leśnodorski.

Przed południem mistrz Polski opublikował na swojej stronie internetowej oświadczenie.

"Posiedzenie przebiegło w profesjonalnej atmosferze, a przedstawiciele Klubu mieli możliwość zaprezentowania swojego pełnego stanowiska w sprawie. Decyzja UEFA Appeals Body ma być znana dziś wieczorem lub jutro rano. Legia Warszawa dziękuje organom dyscyplinarnym UEFA za szybkie umożliwienie przeprowadzenia procedury odwoławczej. Jednocześnie informujemy, że do czasu ogłoszenia decyzji UEFA Appeals Body Klub nie będzie wydawał żadnych dodatkowych komunikatów" - podkreślono.

Reklama

Na boisku Legia wygrała dwumecz III rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów 6-1, ale piątkowa decyzja Komisji Dyscyplinarnej UEFA w proch obróciła wysiłek piłkarzy. Z powodu błędu administracyjnego w przyszłym tygodniu w IV rundzie eliminacji Champions League mają zagrać Szkoci (ze słoweńskim Mariborem), a warszawianom na otarcie łez zostaje walka z kazachskim Aktobe o grupę Ligi Europy.

Jeśli Komisja Odwoławcza UEFA nie zmieni decyzji Komisji Dyscyplinarnej (szanse są nikłe), Legia złoży odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. Tam mieliby już błyszczeć szwajcarscy prawnicy, specjaliści od pisania odwołań właśnie do Trybunału Arbitrażowego. - Dostaliśmy informację z UEFA, że uzasadnienie wyroku z drugiej instancji otrzymamy szybko. Trybunał w Lozannie mógłby rozpatrzyć naszą sprawę już w piątek - mówi prezes Bogusław Leśnodorski.

Kibice nasłuchują kolejnych wieści, przeżywają sprawę również piłkarze. - Trzymam kciuki za powodzenie apelacji, ale mentalnie przygotowuję się do dwumeczu z Aktobe - mówi Ivica Vrdoljak.

O decyzji w sprawie Legii orzeknie o Hiszpan Pedro Tomas Marques.


Co sądzisz o werdykcie UEFA? Dyskutuj!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje