Reklama

Reklama

Legia - Lech. Hamalainen znów chce strzelić byłej drużynie

Ponoć nic dwa razy się nie zdarza, ale nie w tym przypadku. W poprzednich dwóch spotkaniach z Lechem Kasper Hamalainen strzelał gole w doliczonym czasie gry, a Legia w dramatycznych okolicznościach wygrywała z "Kolejorzem". Czy tak będzie i w środowym (20.30) spotkaniu? - Nie mam nic przeciwko temu - mówi trener mistrzów Polski Jacek Magiera.

Zobacz relację na żywo z meczu Legia Warszawa - Lech Poznań!

Relacja z meczu Legia Warszawa - Lech Poznań na urządzenia mobilne

Ci, którzy obstawią taki scenariusz u bukmacherów, mogą nieźle zarobić. Za gola w końcówce strzelonego przez Fina "buki" płacą blisko dziewięć złotych za każdą postawioną złotówkę.

Reklama

- Nigdy nie obstawiam, więc i tym razem się nie skuszę. Ale oczywiście, nie mam nic przeciwko temu, żeby znowu trafił - mówi trener Legii Jacek Magiera.

- Chcecie zarobić? To postawcie! Zrobię, co w mojej mocy - uzupełnia Hamalainen.

Przed szlagierem Lotto Ekstraklasy na Finie jest skupiona cała uwagę. Furorę w internecie robi zdjęcie Hamalainena, ustylizowanego na Jokera. - Widziałem tę fotkę i bardzo mi się ona podoba. Nie mam problemu z tym, że dużo mówi się o mnie w kontekście naszej rywalizacji z Lechem. Może to i lepiej, bo na innych piłkarz presja będzie nieco mniejsza - uważa napastnik Legii.

Choć do końca sezonu jeszcze kilka spotkań, to jutrzejszy mecz może sporo wyjaśnić w kontekście walki o tytuł. - To jest ważny mecz, ale nie wiadomo, jak bardzo będzie szczególny. Punkty są nam potrzebne. Odkąd jestem trenerem Legii cały czas gonimy czołówkę. Teraz jesteśmy blisko, więc teraz wygrana będzie miała swoje znaczenie. Przed nami decydująca faza rozgrywek. Wychodzimy po to, żeby dobrze zagrać, cieszyć się grą i wygrać - uważa Magiera.

Do środowego spotkania legioniści przystąpią w glorii wysokiej wygranej nad Bruk-Betem. W niedzielę mistrzowie Polski urządzili sobie przy Łazienkowskiej ostre strzelanie, aplikując "Słoniom" aż sześć goli. Dwie bramki strzelił Hamalainen.

- Ta wygrana bardzo nas wzmocniła, podniosła morale. Ale ten wynik nie ma znaczenia w kontekście gry z Lechem. To będzie zupełnie inne spotkanie, stawka dużo wyższa i na pewno nie zabraknie też ostrej walki. Przed nami końcówka sezonu, więc każde spotkanie jest dla nas jak finał - kończy Hamalainien.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Krzysztof Oliwa

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama