Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (69 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (66 pkt.)
  • 3 .Piast Gliwice (61 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (56 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (54 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (54 pkt.)
  • 7 .Cracovia (53 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (52 pkt.)

Legia. Jacek Zieliński dla Interii: Trudno się uchronić przed takimi oczekiwaniami

- Mamy niezły zespół. Drużyna wykorzystuje swoje atuty i może być groźna dla każdego w ostatnich rundach eliminacji do Ligi Mistrzów lub Ligi Europy. Należy oczekiwać awansu. Legia jest skuteczna. Nie schodzi poniżej pewnego poziomu - mówi w rozmowie z Interią były trener i obrońca Legii Warszawa, obecnie dyrektor akademii klubu z Łazienkowskiej Jacek Zieliński.

Zbigniew Czyż, Interia: Panie dyrektorze, w klubie mrozicie już szampany z okazji mistrzostwa Polski?

Reklama

Jacek Zieliński, dyrektor Akademii Legii Warszawa: - Jeszcze nie. Znając trenera Aleksandara Vukovicia to cały czas dmucha na zimne i przestrzega zawodników, że to nie jest jeszcze koniec walki. Z drugiej strony należy wykonać jeszcze jeden malutki kroczek. Według mnie to jest już tylko formalność.

W sobotę hit Lech - Legia, jakiego meczu się pan spodziewa? Gospodarze zagrają bez Christiana Gytkjaera, Legia bez kilku kontuzjowanych zawodników.

- Pomimo tych braków zarówno z jednej jak i z drugiej strony kibice powinni liczyć na znakomite widowisko. Zarówno Legia jak i Lech starają się grać bardo ofensywnie, stawiają na ofensywę. Należy się spodziewać wielu wymiennych akcji z obu stron. Żadna z drużyn nie ma za wiele do stracenia. Legię remis będzie satysfakcjonował, ale sądząc po sposobie i stylu gry na pewno nie pojedzie do Poznania tylko po jeden punkt.

Jak pan odbiera teraz Legię, tę po długiej przerwie?

- Wystartowaliśmy naprawdę znakomicie. Potem te wszystkie kontuzje, nakładające się zmęczenie, duża intensywność i częstotliwość w grze spowodowały, że teraz mecze nie są może tak dynamiczne i efektowne jak na początku.

Już niebawem Legia po raz kolejny zagra w kwalifikacjach zapewne Ligi Mistrzów. Jak pan ocenia szanse zespołu i czy fakt, że będzie rozgrywany tylko jeden mecz to lepsza pozycja wyjściowa dla zespołu z Warszawy?

- Nie uważam tak. Równie dobrze podobną retorykę moglibyśmy zastosować w pierwszej, drugiej rundzie, kiedy będziemy grać ze słabszymi zespołami. Na przykład jeśli wylosujemy zespół z Azerbejdżanu. Będziemy grać w wysokiej temperaturze, na wyjeździe i na sztucznej nawierzchni. Trudno przewidzieć co się w takiej sytuacji stanie. Wtedy dwumecz dawałby nam większe szanse.

Ale w kolejnych rundach to może być już pewien handicap dla Legii, zgodzi się pan?

- Owszem, są plusy takiej sytuacji jeżeli będziemy grać już w trzeciej i czwartej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.

W Legii są duże nadzieje i wiara w awans do chociażby fazy grupowej Ligi Europy?

- Po tym jak nasz zespół prezentował i prezentuje się w tym sezonie trudno się uchronić przed takimi oczekiwaniami.

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Zieliński | Legia Warszawa | Michał Karbownik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje