Legia - IFK Mariehamn w el. LM. Magiera szykuje zmiany

To ma być tylko formalność. Jutro wieczorem Legia planuje nie zmęczyć się zbytnio i pewnie wykonać kolejny krok w drodze do Ligi Mistrzów. O godzinie 20.45 mistrzowie Polski zmierzą się z IFK Mariehamn. Na wyjeździe ekipa Jacka Magiery wygrała aż 3-0.

Interia zaprasza na relację na żywo z meczu Legia - IFK Mariehamn

Reklama

Tutaj znajdziesz relację w wersji na urządzenia mobilne

Rewanżowe spotkanie nie wywołuje w Warszawie większych emocji. Nie ma się, co dziwić. Zaliczka z pierwszego meczu jest na tyle wielka, że tylko kataklizm mógł odebrać Legii przepustkę do trzeciej rundy eliminacji. Jacek Magiera doskonale zdaje sobie z tego sprawę i zamierza nieco przemeblować skład, dając szansę piłkarzom, którzy mniej grali w dwóch poprzednich meczach.

- Planujemy roszady w składzie. Trzon na pewno zostanie, ale 2-3 zmiany będą wykonane. Na tę chwilę mogę powiedzieć, że jeden lub dwóch młodych zawodników dostanie szanse - zdradził Magiera.

Mówiąc o młodych piłkarzach, Magiera zapewne miał na myśli Sebastiana Szymańskiego. W spotkaniach z Arką i pierwszym z IFK, 18-letni pomocnik wchodził na boisko po przerwie.

Powoli do zdrowia wracają już kontuzjowani zawodnicy. Do dyspozycji szkoleniowca powinni być Michał Kucharczyk i Michał Pazdan. Wciąż na L4 pozostają Jarosław Niezgoda i Miroslav Radović, a Hildeberto Pereira ma ogromne zaległości treningowe i gotowy do gry będzie najwcześniej za kilka tygodni.

Pod znakiem zapytania stoi, kto w środowym spotkaniu będzie kapitanem. Magiera podzielił się zasadami, które brane są pod uwagę przy przydzielaniu opaski. - Pierwszym wyborem jest Miroslav Radović, a następnie Artur Jędrzejczyk. Jeśli obu nie ma na boisku to kolejnymi piłkarzami są pozostali członkowie rady drużyny - Michał Kucharczyk, Michał Kopczyński i Arkadiusz Malarz. To dla mnie ważne, żeby kapitanem takiego klubu jak Legia była osoba mocno związana z Łazienkowską - dodał.

We wtorek do Warszawy przyleciał Cristian Pasquato. Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, niedługo podpisze kontrakt z Legią.

- Wiem, że przyleciał, ale nie mieliśmy okazji, żeby się spotkać. Jeżeli będzie podpisany kontakt, na pewno porozmawiamy. Widziałem go, może grać na pozycji numer 10. W poprzednich klubach notował sporo asyst, był piłkarzem, który dużo dawał w ofensywie, ale o jego ewentualnej roli w drużynie, będę mógł coś powiedzieć, gdy zostanie naszym piłkarzem - zakończył Magiera.

Krzysztof Oliwa

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | IFK Mariehamn | Jacek Magiera | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje