Reklama

Reklama

Legia - Berg: Chyba tylko Wisła nie zmieniła trenera

- Odkąd trafiłem do Legii w grudniu, każda drużyna, chyba tylko oprócz Wisły, zmieniła trenera. Jak w takiej sytuacji budować stabilizację? - załamywał ręce trener Henning Berg na piątkowej konferencji prasowej przed meczem Legii z Zawiszą Bydgoszcz.

Mistrzowie Polski w niedzielę zagrają w Bydgoszczy w meczu 13. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy.

- Ekstraklasa jest dla nas najważniejsza. We wcześniejszej części sezonu priorytetem był awans do Ligi Europejskiej albo Ligi Mistrzów. Teraz jednak najważniejsza jest dla nas obrona mistrzowskiego tytułu i co do tego nie ma wątpliwości - powiedział w piątek Berg.

Norweski szkoleniowiec w środowym meczu LE z Metalistem Charków na lewej obronie wystawił Brazylijczyka Guilherme. Ten pokazał się z niezłej strony, zaskoczył też ostrością w grze.

Reklama

- Nie nazwałbym Guilherme mordercą o twarzy dziecka (śmiech). Gra agresywnie, gdy jest to potrzebne. Długo nie grał z powodu kontuzji, był bardzo sfrustrowany, bo powrót do zdrowia trwał bardzo długo. Trzy, cztery tygodnie temu ciężko było nam sobie wyobrazić, że Guilherme wróci tak szybko. To jego zasługa, bo pracował bardzo ciężko nad powrotem do zdrowia. Teraz po urazie nie ma już jednak śladu, jest silny i prezentuje dobrą formę fizyczną. Myślę, że zagrał bardzo dobrze w środę przeciwko Metalistowi - skomentował trener Legii.

Berg odniósł się z niechęcią do częstych zmian szkoleniowców w polskich klubach.

- Odkąd trafiłem do Legii w grudniu, każda drużyna, chyba tylko oprócz Wisły, zmieniła trenera. Jak w takiej sytuacji budować stabilizację? To nie jest dobre dla polskiego futbolu. Mam nadzieję, że władze klubów zrozumieją, że zmiana trenerów po każdym nieudanym wyniku, to błąd. Dobrzy szkoleniowcy tracą pracę, bo ktoś nie wytrzymuje presji. To nawet nie opłaca się finansowo, przecież klub tracą pieniądze na tych ciągłych zmianach trenerów, a wyniki wcale się nie poprawiają - powiedział Norweg.

- Zawisza miał bardzo dobry poprzedni sezon, a ich skład nie zmienił się wcale tak bardzo. Teraz na pewno będzie im łatwiej, bo do gry po kontuzjach wrócili Goulon i Masłowski. Co więcej, nowy trener jest już tam od sześciu-siedmiu meczów i miał już okazję dokonać zmian i poznać dobrze zawodników. Ostatnie dwa mecze z Zawiszą były bardzo zacięte, gra była wyrównana. Mimo że Zawisza zajmuje ostatnie miejsce w lidze, to na boisku nie musi być tego widać - powiedział Berg.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL