Reklama

Reklama

Kłopoty kadrowe Legii przed meczem z Wisłą

Piłkarze prowadzącej w tabeli warszawskiej Legii zagrają poważnie osłabieni w niedzielnym meczu z Wisłą w Krakowie. Trener Jan Urban nie będzie mógł skorzystać m.in. z kontuzjowanego Miroslava Radovicia i pauzującego za kartki Ivicy Vrdoljaka.

- Obaj są bardzo ważnymi piłkarzami dla drużyny. Będzie ich nam brakowało, ale trzeba sobie poradzić - przyznał Urban podczas spotkania z mediami.

Jak poinformowano na oficjalnej stronie Legii, Radović jeszcze w piątek przejdzie badanie USG. - Wówczas dowiemy się, czy mięsień jest tylko naciągnięty, czy może naderwany. Piłkarz nie pojedzie do Krakowa, a po badaniach diagnostycznym dowiemy się, jak długo będzie musiał pauzować - powiedział doktor Jacek Jaroszewski.

To nie koniec kłopotów Legii. Poważne kontuzje leczą Duszan Kuciak i Marek Saganowski, a od dawna pauzuje Inaki Astiz. W ostatnich meczach brakowało także Jakuba Koseckiego. Jak poinformował Urban, na przeziębienie narzekają Henrik Ojamaa i Mateusz Cichocki, zaś chory jest Patryk Mikita. Do zdrowia wrócił natomiast Bartosz Bereszyński, ale ma za sobą długą przerwę i jeszcze trzeba poczekać na jego powrót do wysokiej dyspozycji.

Reklama

Legioniści przystąpią do meczu osłabieni kadrowo, na dodatek w kiepskich nastrojach z powodu słabych wyników w Lidze Europejskiej. W czwartek podopieczni Urbana nieoczekiwanie przegrali u siebie 0-1 z cypryjskim Apollonem Limassol i po dwóch kolejkach w grupie J zajmują ostatnie miejsce bez punktu i gola.

- Porażka z Apollonem to dla nas duży cios. Przegraliśmy mecz, którego nie mieliśmy prawa przegrać. Nie spodziewaliśmy się takiego rezultatu. To był słabszy zespół od nas, tym bardziej boli wynik. Mecz z Apollonem jest już historią, ale kac zostanie na długo. Teraz musimy jednak skupić się na Wiśle, trzeba wyczyścić głowy - zaznaczył szkoleniowiec Legii.

Urban nie ukrywa, że dobra postawa Wisły (jako jedyna drużyna w ekstraklasie nie przegrała dotychczas meczu) jest dla niego zaskoczeniem.

- Nie spodziewałem się, że Wisła będzie tak wysoko w tabeli (czwarte miejsce - red.). Miała dużo problemów, więc jej postawa jest pozytywnym zaskoczeniem dla kibiców tego zespołu. Dobre wyniki krakowian to na pewno spora zasługa trenera Franciszka Smudy. Piłkarze dostosowali się do jego metod, zaufali mu i widać efekty - podkreślił szkoleniowiec Legii.

Mecz Wisły z Legią rozpocznie się w niedzielę o godz. 15.30.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Wisła Kraków - Legia Warszawa!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL