Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Jan Urban: W Białymstoku zawsze Legii było trudno

Trener piłkarzy Legii Jan Urban podkreślił przed środowym meczem ekstraklasy z Jagiellonią, że warszawskiej drużynie zawsze trudno grało się w Białymstoku. W jego zespole z powodu kontuzji zabraknie kilku kontuzjowanych zawodników.

Spotkanie zapowiada się jako najciekawsze wydarzenie 9. kolejki, gdyż Jagiellonia zajmowała przed jej początkiem trzecią lokatę, a Legia była i jest liderem.

- Jagiellonia pokazała się z dobrej strony na początku sezonu, choć głównie grała na wyjazdach. W dwóch występach na własnym stadionie zdobyła trzy punkty, ale po okazałym 6-0 z Ruchem Chorzów. Takie wyniki zdarzają się rzadko. W Białymstoku zazwyczaj Legii było bardzo trudno, choć w ubiegłym sezonie akurat wygraliśmy spokojnie (3-0 - PAP). Na pewno czeka nas niełatwe spotkanie - powiedział Urban podczas konferencji prasowej.

Jednym z bohaterów majowego meczu obu ekip był Władimir Dwaliszwili, który zdobył jednego gola, ale i nie wykorzystał rzutu karnego. W środę Gruzina zabraknie w składzie Legii.

- Ćwiczy już z drużyną po kontuzji, ale jutro nie zagra. Podobnie jak Bartosz Bereszyński. Natomiast po wtorkowym treningu okaże się, czy będzie możliwy występ Jakuba Wawrzyniaka - poinformował szkoleniowiec.

W niedzielnej potyczce z Górnikiem Zabrze (2-1) urazu nabawił się z kolei Jakub Kosecki i też nie pojedzie do Białegostoku. To sprawi, że w składzie Legii, jak to się dzieje od początku sezonu, znowu będą roszady.

- Zmiany ciągle będą, ale już raczej wymuszone np. przez kartki lub kontuzje - zaznaczył Urban.

Spora liczba kontuzji sprawiła, że sztab szkoleniowy i medyczny szuka ich przyczyn.

- Konkretnej odpowiedzi na tę chwilę nie ma. To są zresztą raczej drobne urazy, które przecież się zdarzają. Być może w niektórych momentach obciążenia były zbyt duże, mimo rotacji w składzie i tego, że podwójne sesje treningowe miały miejsce jedynie w okresie przygotowawczym. Rozpatrywaliśmy też kwestię odżywek. Wcześniej gracze otrzymywali więcej syntetycznych, obecnie opieramy się na naturalnych suplementach. To także zmiana dla organizmu - zauważył Urban.

Trener odniósł się do dyspozycji kilku zawodników. Według niego np. Michał Żyro ma problem z utrzymaniem wysokiej formy i nie w pełni wykorzystuje potencjał, z kolei szanse, choć niewielkie w wymiarze czasowym, dobrze wykorzystuje Patryk Mikita.

Zwrócił uwagę, że coraz lepiej prezentuje się Portugalczyk Helio Pinto. - Stara się, sumiennie pracuje na treningach, z Górnikiem dał dobrą zmianę, pokazał się z niezłej strony, ale jeszcze nie można powiedzieć, że jest w optymalnej dyspozycji - ocenił.

Urban poruszył także kwestię terminarza rozgrywek ligowych.

- Gramy teraz co trzy dni. Przydałoby się trochę zdrowego rozsądku. Mecze można było rozłożyć troszeczkę inaczej. Czy problemem byłoby rozegranie spotkania ze Śląskiem w niedzielę, a nie w sobotę, skoro gramy w europejskich pucharach dopiero w czwartek - zastanawiał się trener, który odniósł się również do reformy ekstraklasy, związanej głównie z podziałem punktów po sezonie zasadniczym.

- Jesteśmy liderem i mamy trzy punkty przewagi, ale to nic nie znaczy, bo przecież zostaną one podzielone na pół. Szkoda słów. To nie jest normalne - podsumował Urban.

Środowe spotkanie Jagiellonii z Legią rozpocznie się o godz. 20.30.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę T-Mobile Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Jan Urban | Legia Warszawa | Ekstraklasa | Jagiellonia Białystok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje